WitchcraftRPG

„To nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności...”
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój Życzeń

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Paź 29, 2010 3:40 pm

//On ma BRĄZOWE OCZY nie NIEBIESKIE, Alice

Chris zachichotał krótko i dość niechętnie spojrzał na Alice. Zanim jednak zaczął mówić, musiał się rozejrzeć po pokoju. Nie śpieszyło mu się z odpowiedzią i chciał to pokazać jak najwidoczniej.
- Ja jestem Chris. Dla Ciebie Pan Christopher - znów zachichotał. Podniósł oczy znad pustoszejącego kufla. Zamyślił się. - A mi to w stu procentach zwisa... - powiedział spokojnie. I taka była w rzeczywistości prawda. No, bo co go obchodziła jakaś pierwsza lepsza ulicznica z Huffeluffu?
Uśmiechnął się kpiąco do Alexa. Jednak kpina była do Alice... uśmeich do Alexa. Zrozumiałe?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice Colins
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 24/10/2010
Liczba postów : 42
Punkty : 53
Wiek : 23
Skąd : Stany Zjednoczone

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Paź 29, 2010 4:31 pm

Zwróciłam wzrok na Christophera.
-A mi zwisają twoje słowa, Chris. Jestem Alice, Alice Colins. Masz jakiś problem?-powiedziałam kpiąco i zaśmiałam się. Trąciłam jego ramię i oblizałam wargi. Przystojniak... Spojrzałam na Alexa i odchrząknęłam z chamskim uśmiechem. Ha, ha! Uliczne berbecie będą się do mnie podstawiać? Chyba im się w głowie pomieszało. Spojrzałam przyjaźnie na twarz Chrisa, wróć, Pana Chrisa.
-Alice, dla ciebie Panna Alice.-uśmiechnęłam się gniewnie i wyplułam odrobinę śliny na zakurzoną podłogę. Było tutaj ciemno, jednak stałam nadal w miejscu. Chciałam się jakoś do nich przystosować. Spojrzałam na kufel już pusty, ale od piwa jechało z buzi Chrisa. Alexander chyba jest milszy...
-Masz zapalić?-spytałam niechętnie i spojrzałam głęboko w oczy Christophera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Paź 29, 2010 4:41 pm

Alex czuł się pominięty, ale to nie był pierwszy raz w jego życiu. Spojrzał tylko na Chrisa z uniesionymi brwiami. Chłopak stał za plecami Alice, czyli w świetnym miejscu do przedrzeźniania jej. Wykorzystał to. Pokazywał dziwne rzeczy za jej plecami. Były tak śmieszne, że sam nie mógł wytrzymać. Kiedy Alice zapytała o fajkę Alexa zamurowało. Po chwili jednak zrozumiał, że dziewczyna chce tylko się do nich przystosować. On dał by jej tę fajkę, ale skoro ona ciągle zwraca się tylko do Chrisa to niech się wypcha. Wrócił do przedrzeźniania, ale bardzo uważnie czekał na reakcję przyjaciela.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Paź 29, 2010 6:44 pm

Chris odchrząknął.
- Mam. Ale tacy nieletni nie palą - powiedział, po czym wyjął z kieszeni zapalniczkę i przypalił drugiego papierosa leżącego na stole. Wziął go między dwa palce i nie zwracał nań już uwagi. Palił bez pośpiechu.
Owszem, jechało z buzi Chrisa, ale ani on ani Alex nie zważali na to od dawna.
Po chwili jednak zmienił zdanie. Rzucił Alice zapalniczkę. A, co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice Colins
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 24/10/2010
Liczba postów : 42
Punkty : 53
Wiek : 23
Skąd : Stany Zjednoczone

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Paź 30, 2010 8:26 am

Wzięłam z kieszeni papierosa i zapaliłam. Wzięłam o między dwa palce, tak jak Chris. Uśmiechnęłam się do Chrisa i powiedziałam:
-Hmmm... Skąd jesteś? Ja z Hufflepuffu.-wypuściłam dym z ust, później z nosa. Spojrzałam na Alexa i przybliżyłam się do niego.
-Przedrzeźniasz mnie?- szepnęłam mu wprost do ucha i zaśmiałam się cicho. Odwróciłam na moment wzrok, Chris jeszcze palił faję. Wypuściłam dym po raz kolejny z mych ust, a później tym razem z nosa. Zadowolona, postanowiłam być milsza. Uśmiechnęłam się serdecznie do Alexa, a potem tak romantycznie do Chrisa. Ciekawe...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Paź 30, 2010 8:38 am

- Boże święty... już mi łeb pęka - powiedział krótko Chris. No i mówił prawdę. Tym razem. Westchnął głęboko i zabrał się za przyglądanie się Alice. Gdyby nie jej charakter, mogłaby być fajną dziewczyną, ale ten wyklucza ją całkowicie. Wredność, brak jakiejkolwiek pokory z powodu faktu, że ich nie zna. Przecież mógłby ją zadźgać nożem! Nie zna go a zachowuje się, jakby byli starymi dobrymi przyjaciółmi. I w dodatku prawie zupełnie ignoruje Alexa! Jego najlepszego kumpla! To niedopuszczalne!
Rozłożył się na fotelu i uśmiechnął do siebie. Miał szczerze dość tej całej Alice. Włazi tu bezkarnie, psuje świetną atmosferę i jeszcze próbuje jego, Christophera Tortoise'a oczarować na cielęca oczka. Nie... tak się nie da Chrisiu to twardsza sztuka. On zawsze wykonuje pierwszy krok i to do niego należy ostatnie zdanie. Jakaś pierwsza lepsza ulicznica nie podleci do niego i nie rzuci mu się w ramiona... Chrisu nie pozwoli sobą pomiatać, co wyraźnie zamierzała ta młoda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice Colins
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 24/10/2010
Liczba postów : 42
Punkty : 53
Wiek : 23
Skąd : Stany Zjednoczone

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Paź 30, 2010 8:53 am

Gdyby nie te całe, durne cierpienia z dzieciństwa, jej by tu teraz nie było! Alice westchnęła głęboko. Bo, jak tak nie patrzeć, nadal nikt jej nie docenia.
-Ojciec mnie bił, mama mnie biła, wyrzucili mnie w worku i zostawili w lesie. Na pastwę losu. Na śmierć...-powiedziałam i jedna, mała łza spłynęła mi po policzku. Wzięłam papierosa do ust i pociągnęłam. Wypuściłam dym z nosa, już nie z ust. Mam tego dość. Tego już za wiele! Rozejrzałam się po pokoju i ujrzałam przed sobą mały taboret, prawie się rozwalał. Usiadłam na nim, zaskrzypiał. Oparłam się o półkę. Pociągnęłam papierosa. Hmmm... Nagle krew zawrzała mi w żyłach. Co ja właściwe robię? Palę w obecności jakichś dwóch, tępych pijaków! A ja nigdy nie paliłam, i kiedyś przecie obiecałam mojej matce, że nigdy w mym życiu nie będę... Ale kicha... Teraz już się od tego z pewnością uzależniłam... W moim przypadku wyglądało to dziwnie. Piętnastolatka z fajką w ustach! I co? No? Rzuciłam papierosa na ziemię i zdeptałam go. Już dość. Nie było żadnego ciekawego tematu do rozmowy, nawet takiego co by każdy wszystko wiedział, ale zawsze by był. Postanowiłam działać.
-Jesteście w klasie astronomicznej?-powiedziałam, głosem bardziej ironicznym. Uśmiechnęłam się do Alexa, później do Chrisa, i po chwili rozwaliłam się na małym taborecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Paź 30, 2010 9:36 am

///Ja idę stąd xD Alice masz wolną drogę ;P


Alex odszedł do okna. Zrobił krok w kierunku Chrisa. Zatrzymał się. Spojrzał na Alice
-Ja idę Chris. Posiedzę sobie w Pokoju wspólnym. Pa Alice do następnego spotkania. - powiedział i wyszedł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice Colins
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 24/10/2010
Liczba postów : 42
Punkty : 53
Wiek : 23
Skąd : Stany Zjednoczone

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Paź 30, 2010 11:15 am

-Pa Alex.-kiwnęłam mu głowom, i zwróciłam wzrok w stronę Chrisa.
-To zostaliśmy tu sami...-powiedziałam cicho i zbliżyłam się wolno do niego. Spojrzałam mu w brązowe, inteligentne oczy i zbliżyłam swoją twarz do jego twarzy. Usiadłam obok niego i położyłam rękę na swoim kolanie, dotykając swym małym palcem, jego gładkiej dłoni. Coś, nie wiedziałam co robię... Ciekawe, czy on na to w ogóle zareaguje...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Paź 30, 2010 11:33 am

Chris odprowadził przyjaciela do drzwi.
- Dołączę do Ciebie za kilka chwil... Miał nadzieję, że w istocie szybko się znów spotkają. Nie lubił być sam, bez niego. Przy Alex'ie wszystko wydawało się inne. Jego pozytywność udzielała się otoczeniu i to się Chrisowi podobało. Jako, że on jest zazwyczaj ponury i zamyślony, obecność Alexa bardzo mu pasowała.
No i stało się.Alice niebezpiecznie się do niego zbliżyła. Czuł, że tak będzie. Trzeba było iść z Alexem a nie zostawać z tą nieprzewidywalną Alice. Spojrzał na nią dość niechętnie i utkwił w niej wzrok. To nie był jego ideał... szukał innej dziewczyny, to nie był cel jego życia, ale jakby tak spojrzeć, trzeba brać to, co mu się podaje na tacy! Jednak nie zrobił nic. Zakręciło mu się w głowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice Colins
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 24/10/2010
Liczba postów : 42
Punkty : 53
Wiek : 23
Skąd : Stany Zjednoczone

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Paź 30, 2010 11:39 am

Nie odzywałam się. Wpatrywałam się w oczy Chrisa. W moich żyłach zawrzała latynoska krew. A dlaczego latynoska? Bo mój ojciec był latynosem! To była jednocześnie przepiękna chwila, a z drugiej strony ogromnie krępująca. Przybliżyłam swą twarz do jego twarzy. Nasze wargi się lekko musnęły. Nie bałam się tego, co zaraz z pewnością się stanie. Przymrużyłam oczy i uśmiechnęłam się lekko. Nasze wargi ponownie musnęły się, tyle że trochę bardziej. Nie, on musi to zacząć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Paź 30, 2010 11:56 am

No i stało się. Pocałunek, Phi. Co ona w ogóle wyprawia? Nie... jakaś dzika ta Alice - przemknęło mu przez głowę. Już miał zacząć się na nią drzeć, kiedy... wciągnęło go to.
Całowanie się z obcą dziewczyną, a co! Nie ma nic do stracenie... nic tym całowanie też nie zyska.
Odwzajemnił więc pocałunek. Jego był mniej uczuciowy. bo jej nie kochał. Nic do jej nie czuł. No, może obrzydzenie.
Kiedy ich języki się spotkały, poczuł rozkoszne mrowienie obu warg i... zaczął ją całować. W jednej chwili jej dolna warga była pomiędzy jego dwoma, w drugiej górna. Delikatnie przygryzał jej wargi. Chwilę potem badał językiem wejście do jej ust...
Jednak po chwili... odrzucił ją od siebie. Tak brutalnie, jak umiał. Co on robi!? Czy przed chwilą nie uznał ją za kurewkę?
- Nie ze mną te numery - powiedział stanowczo i juz go nie było. Zwinął ze stołu bluzę i odszedł do Pokoju Wspólnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Paź 30, 2010 1:15 pm

Alex nie zaszedł daleko. Ledwie do końca korytarz. Nagle pomyślał, że może jednak wróci. Tak też zrobił. Obrócił się na pięcie i lekkim krokiem wszedł do Pokoju Życzeń myśląc o tym by go wpuścił.
Ogromnie się zdziwił, gdy zobaczył, że nie ma tam Chrisa a jest Alice. Sama. Podszedł do niej i spytał z szerokim uśmiechem.
- Ty nadal tutaj? A gdzie się podział Chris? właściwie aż tak bardzo go to nie obchodziło, gdzie on się podział. Znajdzie się. Usiadł na swoim fotelu i zastanawiał się czy i tym razem Alice go zignoruje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice Colins
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 24/10/2010
Liczba postów : 42
Punkty : 53
Wiek : 23
Skąd : Stany Zjednoczone

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Paź 30, 2010 1:22 pm

-Poszedł sobie.-odpowiedziałam obojętnie. Usiadłam na oparciu fotela, obok Alexa i spojrzałam mu głęboko w oczy.
-Właściwie, to skąd jesteś?-uśmiechnęłam się do niego. Był taki przyjemny, ciepłe oczy, inteligentne. Przystojniak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Paź 30, 2010 1:27 pm

Alexa zamurowało. Od kiedy ona jest nim tak zainteresowana? No ale co tam. Spojrzał na nią i uśmiech zakwitł mu na twarzy. Czuł się jakby Alice chciała go tym spojrzeniem przewiercić na wylot. Jednak odwzajemnił je.
- Pochodzę z Walii. Bardzo przyjemny kraj. A Ty? - zapytał spoglądając w jej oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice Colins
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 24/10/2010
Liczba postów : 42
Punkty : 53
Wiek : 23
Skąd : Stany Zjednoczone

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Paź 30, 2010 1:32 pm

-Ja pochodzę z USA. Za to tam jest okropnie.-coś we mnie, jakby zawrzało i zbliżyłam się do niego. Nie, jeszcze nie czas. Jednak mimo wszystko, przybliżyłam swą twarz do jego twarzy. Nasze wargi lekko się musnęły. Nie, to on musi to zacząć. Podobnie jak z Chrisem, tylko ciekawe, czy ten pocałunek będzie taki... no, uczuciowy? Uśmiechnęłam się lekko, serdecznie i nasze wargi znów się musnęły, troszkę bardziej. Znowu stres, napięcie. Czy on mnie odepchnie tak jak Chris? Czy pójdzie sobie gdzieś dalej? Czy może odwzajemni się pocałunkiem? Nie wiadomo. Serce waliło mi jak szalone. Nie wiedziałam znów co robię. Koszmar...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Paź 30, 2010 1:43 pm

Alex nie był "szybkim Bilem". Nie chciał również by jego dziewczyna był tak szybka, jak własnie Alice. Lekko, ale to bardzo lekko musnął jej wargi swoimi. Było to bardzo przyjemni i ogarnęło go niezwykłe ciepło. Jednak, gdy Alice chciała więcej złapał ją za ramiona, spojrzał prosto w oczy i powiedział:
- Słuchaj Alice, jesteś ładna i fajna..Ale chyba za krótko się znamy, żeby tak od razu do całowania. Nawet nic o Tobie nie wiem. - mówił to jak najdelikatniej by nie zranić uczuć dziewczyny. Wstał i nagle bardzo spontanicznie przytulił Alice. Objął ją w tali. Było mu tak dobrze. Chciałby trwać w tym uścisku do końca życia. I jeszcze dłużej. Czuł jej zapach całym sobą. Słyszał nawet jej serce, które biło równie mocno jak jego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice Colins
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 24/10/2010
Liczba postów : 42
Punkty : 53
Wiek : 23
Skąd : Stany Zjednoczone

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Paź 30, 2010 1:52 pm

-Rozumiem. Może, oprowadzisz mnie?-uśmiechnęłam się i objęłam go za szyję. Spojrzałam mu głęboko w oczy. Były takie inteligentne, i... śliczne.
-Chyba, że chcesz porozmawiać...-powiedziałam niepewnie i usiadłam obok niego. Trzymałam go za rękę.
-Opowiedz mi o sobie.-poprosiłam, w nadziei, że odpowie. Oparłam głowę na jego ramieniu i westchnęłam cicho. Czekałam...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Paź 30, 2010 2:00 pm

Alex nie wiedział co ma zrobić. Siedział chwilę cicho i usłyszał nawet muchę, która próbowała wydostać się przez zamknięte okno. Jaka naiwna była ta mucha! Tak jak w życiu czasem.
-Wiesz co. Może na początek Ty coś opowiedz, bo boje się, że moja historia może Cię odstraszyć, a tego bym nie chciał. Dobrze? - w jego głosie była nutka miłości.
Miłości? Do Alice? Już tak szybko? Jeszcze niedawno ja przedrzeźniał a teraz ona siedzi mu na kolanach? Jak to się stało? Nikt nie wie...Czasem miłość nie pojawia się od razu. Trzeba czasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice Colins
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 24/10/2010
Liczba postów : 42
Punkty : 53
Wiek : 23
Skąd : Stany Zjednoczone

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Paź 30, 2010 2:06 pm

-Hmmm... Dobrze. Moi rodzice nazywali mnie "cholerstwem", "potworzyskiem" i innymi okropnościami. Moja matka nie chciała mnie w domu i postanowiła, żeby mój ojciec wyrzucił mnie z domu, w wielkim worze od śmieci. Zaniósł mnie do lasu. Do teraz pamiętam kawałek ich rozmowy...
-"Zobacz, jakie dziwadło nam się urodziło! Okropne bydlate i wyrośnięte szczenię!"- po tych słowach, matka napluła mi na twarz. A na to ojciec:
-"Kobieto ma jedyna! Tyś ważniejsza od tego... cielęcego szczeniaka! Mam pomysł! Wyrzućmy ją w ten worek!"- to było straszne. Wolę dalej nie opowiadać. Jednak ojciec nie zabił mnie. Nie miał do tego serca. Nie mógł.-
spojrzałam mu głęboko w oczy, a po moim policzku spłynęła mała łza. Łza cierpień, tych wszystkich cierpień z dzieciństwa. Ta łza, była jak puszka pandory. W środku były same chore wspomnienia i przekleństwa...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Paź 30, 2010 2:23 pm

Alex słuchał z zapartym tchem opowiadania Alice. To było straszne. Jak rodzice mogli zrobić coś takiego własnemu dziecku? Musieli być okrutni, bardzo okrutni. Alex zauważył łzę cierpienia i opuszkami palców delikatnie ją starł. Co teraz?
-Co stało się potem? Ktoś przecież musiał Cię znaleźć... Bo inaczej nie byłoby Cie tu. - powiedział chłopak już pochłonięty własnymi wspomnieniami.
- Wyobraź sobie, że dzień w dzień Twój Ojciec bije Matkę. Ja tak miałem. Mój ojciec przychodził wieczorami do domu i katował matkę, a ona był taka drobna i miła. Oczywiście jak byłem mały tego nie rozumiałem. Kiedy jednak skończyłem 11 lat i zapaliłem po raz pierwszy, postawiłem się ojcu. Już miał uderzyć mamę kiedy złapałem go za rękę. Dostałem wtedy bardzo mocno. W kolejności zaczęły się moje problemy: bijatyki z kolegami, kradzieże i w końcu narkotyki... To były straszne dni... Raz na imprezie zaszaleliśmy i prawie zgwałciliśmy dziewczynę. Była sprawa w sądzie.. Ojciec wyciągnął mnie z tego bagna.. Przestałem ćpać choć był trudno.. - Alex odepchnął delikatnie Alice i podszedł do okna. Otworzył je i zaczerpnął tchu, już któryś raz dzisiaj.
- Ale to było minęło... Teraz już wiesz kto tak na prawdę przed tobą stoi. Wiesz o mnie wszystko.. - tymi słowami Alex zakończył swoją historię. Patrzył nadal przez okno w ciemność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice Colins
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 24/10/2010
Liczba postów : 42
Punkty : 53
Wiek : 23
Skąd : Stany Zjednoczone

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pon Lis 01, 2010 7:57 am

W pewnym momencie stanęłam jak wryta. Na początku jego historia nie była straszna, ale potem... "Prawie zgwałciliśmy dziewczynę"... Te słowa wzbudziły we mnie wściekłość...
-Ale dlaczego? Dlaczego?-pytałam rozpaczliwie. Do oczu napłynęły mi łzy. Była na niego najzwyczajniej wściekła. Wstałam i podeszłam do okna.
-Ja też muszę ci coś wyznać...-powiedziałam i zaczerpnęłam tchu przez okno.
-Tego nikt nie wie... Kiedy byłam mała, potajemnie paliłam. Nikt o tym nie wie, oprócz teraz ciebie... Ojciec raz mnie na tym złapał i dał mi takie baty, że byś nie chciał wiedzieć. Rozpłakałam się jak dziecko.-powiedziałam smutnym głosem. Spojrzałam Alexowi w oczy i cichutko powiedziałam:
-Tylko ty... Wiesz o mnie teraz wszystko. Wiesz, że palę, wiesz, że przestałam pić... Wszystko wiesz...-i przybliżyłam swoją twarz do jego twarzy. Dotknęłam dłonią jego policzka. Było mi teraz tak ciepło i przyjemnie. No, pocałuj mnie wreszcie!- pomyślałam. Głaskałam go po policzku i czekałam na reakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pon Lis 01, 2010 1:08 pm

Alex sam nie wiedział co ma robić. Spojrzał zmęczonym wzrokiem na Alice
-Przepraszam, Alice, ale ja muszę na chwilę wyjść. - powiedział i skierował swoje kroki do wyjścia.
Nie obejrzał się za siebie ani razu. Sam nie wiedział czy coś czuje do Alice czy nie..Raczej nie. Nie chciał jej smucić, dlatego postanowił wyjść i już jej się na oczy nie pokazać. Trzasnęły za nim drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice Colins
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 24/10/2010
Liczba postów : 42
Punkty : 53
Wiek : 23
Skąd : Stany Zjednoczone

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Lis 05, 2010 7:32 pm

-Poczekaj! Przepraszam, wiem jestem nachalna. Już nie będę, tylko... Podobasz mi się.-krzyknęłam na cały głos i po chwili trzask drzwi. Rozpłakałam się. Pobiegłam gdzieś daleko, nie wiadomo gdzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Juliet Perrault
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 29/10/2010
Liczba postów : 86
Punkty : 91
Wiek : 24
Skąd : Paryż, Francja

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Lis 05, 2010 8:05 pm

Pod pokojem życzeń pojawiła się rudowłosa dziewczyna. Pokój znał ją nie od dziś. Zajęło jej kilka sekund otworzenie jego bram.
Szukała miejsca do przemyśleń i chciała mieć święty spokój. Weszła do pokoju i wymyśliła sobie bardzo wygodną kanapę. Usiadła na niej i wtuliła się w dużą poduszkę. O czym myślała? To chyba oczywiste...O Chrisie i tylko o nim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   

Powrót do góry Go down
 
Pokój Życzeń
Powrót do góry 
Strona 2 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Pokój Wspólny
» Pokój 189; Kou Mukami i Axel Ledger
» Pokój #113
» Pokój numer #520
» Pokój do ćwiczeń

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
WitchcraftRPG :: Pokój Życzeń-
Skocz do: