WitchcraftRPG

„To nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności...”
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój Życzeń

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Mistrz Gry
Konto Administracyjne
avatar

Data dołączenia : 05/06/2010
Liczba postów : 201
Punkty : 494

PisanieTemat: Pokój Życzeń   Nie Cze 06, 2010 9:20 am

Tajemniczy pokój, do którego może się dostać tylko ten, który czegoś bardzo potrzebuje
- pokój zamienia się w to, czego dana osoba pragnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Czw Sie 19, 2010 8:25 am

To był dla Alexa ciężki dzień. Dlaczego? Nie wiedział, ale był pewny, że musi odreagować. Wiedział o pokoju życzeń, więc to tam z Chrisem skierowali swoje kroki, by w spokoju skonsumować to co miał w kieszeniach od bluzy Alex. Kiedy tam doszli Alex pomyślał. Chcemy mieć przytulny kąt, gdzie nikt się nie dostanie i gdzie w spokoju będziemy mogli się napić.
Kiedy Alex o tym pomyślał ich oczom ukazały się drzwi, całe wyglądały, jakby były z metalu. Patrząc na nie zdawać by się mogło, że za nimi nic nie ma tylko zimna biała ściana. Alex ruszył pierwszy nacisnął delikatnie ciężką mosiężną klamkę i pchnął drzwi, które cicho zaskrzypiały.
W pierwszej chwili ukazał się ciemność po chwili zapaliły się pochodnie przymocowane do ścian. Pokój był tylko trochę większy od pokoju wspólnego Krukonów. Wszedł trochę głębiej i zobaczył kominek, w którym buzował ogień i dwa głębokie fotele, które wyglądały na bardzo miękkie i wygodne. Podszedł do jednego i wygodnie się rozsiadł. Czuł się jak w domu. Czegoś mu jednak brakowało, no tak stolika! Pomyślał szybko o stoliku, a ten pojawił się tuż przednim, pomiędzy dwoma fotelami. Alex wyjął zawartość jego kieszeni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Czw Sie 19, 2010 8:38 am

Kiedy tylko Chris przeszedł próg Pokoju Życzeń w tym wypadku ich własnej strefy, ich miejsca, zaśmiał się głośno. Jego dźwięczny śmiech poniósł się po pokoju. Wyjął z kieszeni jej zawartość i położył na stoliku. Z dumą patrzył na butelkę whisky i kilka pojedynczych papierosów o smaku czekolady. Uśmiechnął się do Alexa. Miał świetny humor. Nagle pomyślał, że przydałyby się szklanki, kufle, czy coś w ten deseń. W tym momencie pojawiły się one na stole. Prawie krzyknął z radości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sro Sie 25, 2010 2:32 pm

Alex spojrzał ze zdziwieniem na Chrisa, który zachowywał się jak w reklamie Carlsberg'a.
-Weź już dobrze. Uspokój się. Nikt Cię nie pobije za łamanie zasad szkolnego regulaminu.-powiedział z lekką ironią w głosie. Nie rozpierała go w tej chwili energia ani nic z tych rzeczy. Nie mógł tez zrozumieć dlaczego Chris tak się cieszył z tego, że udało im się wejść do Pokoju Życzeń. Dziś nie miał w ogóle poczucia humoru. Najchętniej poszedł by spać. Albo ma lepszy pomysł najchętniej to by się powiesił albo się pociął. Zbierając jednak w sobie całą energie jaką miał i otworzył pierwszą butelkę piwa i nalał sobie no i oczywiście Chris'owi. Usiadł z powrotem na swoim fotelu i wypił pierwszy łyk piwa z jego kufla. Alkohol choć słaby od razu go rozgrzał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sro Sie 25, 2010 2:44 pm

- Prędzej Ciebie pobiję, jak będziesz tak gadał. Haha. A teraz poważnie. Skąd wiesz, że Fithpatrick nie dostałaby szału ii nie użyłaby siły fizycznej na mnie? - zaśmiał się głośno, patrząc na Alex'a.
Od razu zauważył , że nie ma humoru. Trza go rozkręcić... - przemknęło mu przez myśl. Odetchnął głęboko, kiedy zobaczył, że polewa. Kocham to.. , myślał, łykając pierwszy gorący łyk. Właściwie to piwo było zimne, nie gorące, ale i tak czuł, jakby połykał płomienie.
- Nie wiem, jak ty, ale ja nie piłem grubo od dwóch miesięcy - zaczął spokojnie, znów biorąc do ręki kufel. Był zrelaksowany i czuł, że to jest najlepsze po stresującym dniu. Mały melanżyk wieczorkiem przed spankiem. Rozejrzał się ponownie dookoła. Już miał wizję, jakl będzie wyglądał Pokój Życzeń po ich odejściu. Zaśmiał się do swoich myśli i utkwił wzrok ponownie w Alex'ie,
- Lexiu co tak smutasz? - zapytał , wygodniej siadając w fotelu z kuflem w ręku i olśniewającym zacieszem na twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sro Sie 25, 2010 3:03 pm

Alex spojrzał ponuro na Chrisa. Co tez mu dziś odwala?
-Wiesz bardzo się Ciebie boję...Ta jasne masz na myśli naszą dyrkę? Ona biegać nie potrafi a co dopiero się bić i to jeszcze z nami takimi bossami.-powiedział to tak by zabrzmiało zabawnie, ale mu nie było do śmiechu.
Miał zły dzień i nic nie było w stanie tego naprawić no może tylko Chrisiu. Spojrzał na niego spode łba i wziął kolejny łyk piwa. Z każdym łykiem robiło mu się coraz dziwniej i cieplej.
-Ja też nie piłem od jakichś dwóch miechów. Szczerze nie przeszkadzał mi brak alkoholu we krwi. - powiedział to najposępniej jak się dało.
Spojrzał na zaciesz Chrisa i pomyślał Co się ze mną dzieje do jasnej cholery? Czyżby role się zamieniły? To ja zawsze byłem pogodny i wesoły. No może nie zawsze, ale częściej od Chrisa. A teraz co? Może jestem chory i dlatego czuję się dość kiepsko? Ehh raczej nie... Myśli Alexa śpieszyły w jak najgorszym kierunku.
-Gdybyś była na moim miejscu tez byś smutasił. Moje życie to koszmar na jawie. Wiesz co? Dostałem ostatnio list od matki. Ojciec znowu ja pobił i upił się jak skończony pijak. Mamy coraz mniej pieniędzy. Matka płacze po nocach. Ma już nawet myśli samobójcze, a przecież zawsze była taka pogodna i wesoła. I jak tu się nie smucić? Na szczęście napisała mi, że ze względu na mnie nic sobie nie zrobi. Gdyby tak nie napisała to już bym w drodze do mojego domu...Do Walii.- powiedział jednym tchem po czym głęboko westchnął. Jak na mężczyznę przystało nie płakał, ale miał na to wielką ochotę. No ale przecież nie teraz kiedy Chris już trzeźwo nie myśli, widać to było po jego błędnym wzroku i padaczkowym uśmiechu rozbestwionego dziecka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sro Sie 25, 2010 3:25 pm

Na pierwsze słowa Alex'a Chris tylko się zaśmiał. Co mu odwala? Radość z alkoholu i swobody.
- A mi przeszkadzał... za długo myślałem trzeźwo, stary. - odpowiedział. Jemu na prawdę już robiło się dziwnie. Po kilkunastu łykach piwa! Strach pomyśleć, co będzie rano... kac na sto dwa a tu lekcje... cóż, nie mógł teraz o tym myśleć. Był zbyt zadowolony z życia.
- Oj... Smutne.. - powiedział, zmuszając się do odrobiny powagi i spoglądając na chłopaka pełnymi współczucia oczyma. - Gdyby mój ojciec bił moją matkę, nie wiem, co bym mu zrobił. Alex, mam nadzieję, że Ty tak nie skończysz! - dodał, odstawiając PUSTY kufel na stolik. O, kur*a... jak to się stało? - pomyślał, patrząc na puste naczynie na stole. Za chwilę spojrzał na prawie pustą butelkę. Jednak nie wziął jej. Niech Alex wypije. Jemu to bardziej potrzebne. Alkohol to najlepszy sposób na zapomnienie o kłopotach... na chwilę a jednak.
- Musisz o tym teraz myśleć? Chłopie, potem pomyślisz, co zrobić. Mamuśka poczeka! - powiedział, zerkając ukradkiem na okno. Było ciemno, ale nie było zbyt późno. Koło dwudziestej trzydzieści, nie później.
- Alex, słuchaj, co to jest, blondynka przefarbowana na brunetkę? - zapytał, z trudem zatrzymując śmiech. Miał wrażenie, że będzie trudno dziś wyprowadzić Alexa z melancholijnego nastroju, jednak nie poddawał się. O nie, jego nie jest tak łatwo zniechęcić.
- Byłoby dobrze, gdybyś polał. - mówił dalej, tym razem delikatnie proszącym tonem. Bo przecież nie powie "Proszę" to nie wykonalne. W jego ustach rzecz jasna. Taaak... nawet najlepszego kumpla nie umie poprosić. Smutna rzeczywistość. Teraz mnóstwo takich jak on... małych skurwielów. Tak, bo oboje nimi byli. Zero ambicji na przyszłość, tylko by się bili, pili palili i przezywali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sro Sie 25, 2010 3:49 pm

Alex zastanowił się chwilę czy Chris w ogóle umie trzeźwo myśleć? To było trudne pytanie, jedno z najtrudniejszych chyba...
-Ja na pewno tak nie skończę.-Powiedział z taką pewnością siebie, że aż nie mógł w to uwierzyć. Po chwili dodał
-Już nie raz mu przyłożyłem.- powiedział z jeszcze większym smutkiem. Jaki był z niego syn? Bijący własnego ojca...Ale przecież jego super ojciec na to zasłużył. On powinien sobie zadać pytanie jaki z niego ojciec? I mąż?
Na wzmiankę o tym, że mamuśka poczeka nie powiedział nic, bo nie chciał krzyczeć. Chris nic nie zrozumiał z jego jasnego przekazu. Teraz najchętniej by mu przywalił i to mocno, ale się powstrzymał. Przecież on nie musiał rozumieć jego problemów.
-Nie mam zielonego pojęcia co wyjdzie z tej blondynki. Pewnie gówno....- powiedział. Po chwili wpadła mu do głowy zabawna myśl i się zaśmiał.
-Już wiem to będzie Rose!- prawie krzyknął po czym zaczął się głośno śmiać aż łzy mu poleciały po policzku.
Da jednak dokończyć kawał Chrisiowi. Szybko się ogarnął, ale i tak myślał o Rose jako o Blondynce. Po chwili przypomniał sobie słowa Chrisa i nalał mu jeszcze piwa. Jakby sam nie miał rąk, po co ja mu nalałem?
-Ej słuchaj Chrisiu czy ty masz ręce? Bo wydaje mi się, że tak a ja muszę cię wyręczać w nalewaniu piwka?-zapytał śmiejąc się w niebo głosy.
Chyba mu się humor poprawił. Podał Chris'owi kufla i usiadł dopijając swoje piwko. Zadziwiające jak dziś szybko pił Chris skończył już jednego kufla kiedy Alex był dopiero w połowie pierwszego. No tak Alex się nim delektował. Dopijając spojrzał dość dziwnie na Chrisa, jakby chciał go przejrzeć na wylot. Chris na pewno poczuł to spojrzenie. Było pełne obaw co do przyszłości i smutku, który ściska za gardło i dławi, dusi, nie pozwala żyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sro Sie 25, 2010 4:12 pm

Tak, Chisiu umie trzeźwo myśleć... tylko, kiedy to jest na prawdę konieczne. Teraz nie było, albo chłopak tego na prawdę nie rozumiał. Alex chciałby mu przyłożyć a Chris... najchętniej by go przytulił. I to mocno. Zaśmiał się głośno na słowa o Rose jako przefarbowanej blondynce.
- Haha. Też. Ale miało być, sztuczna inteligencja. W sumie zgadza się, co nie? A brunetka przefarbowana na blond? - wyjaśnił ciągle z uśmiechem.
- O, przestań sztywniaku. Łapy mi się trzęsą, jak jakiemuś Parkinsnowi - odpowiedział, wyciągając rękę przed siebie i patrząc na drżące palce. Wziął do ręki kufel i wypił potężny łyk. Głośno przełknął i odstawił naczynie. Nagle zamilkł, bo nie wiadomo, skąd dopadła go pewna myśl. Aż tak, że podniósł się z oparcia fotela, powiększyły mu się źrenice i spojrzał nieobecnymi oczyma na Alexa.
- Chciałbym grać w drużynie Quidicha. - powiedział głosem pełnym pasji i lekko przy tym sztywnym, jakby dostał olśnienia. W tym momencie napotkał dziwne spojrzenie Alexa... bardzo dziwne, niepokojące wręcz.
- Coś Ci wpadło do oka? - zapytał, wyraźnie zaskoczony patrząc na niego. W tym momencie znowu sięgnął po kufel. Wypił kolejny potężny łyk i znowu głośno przełknął. Właśnie teraz uświadomił sobie również, jak się zachowuje. Jak oślepiony pierwszym piwem dzieciak. Jakby już się upił. Jak nie on. Co się dzieje z tym chłopakiem? Głupieje z wiekiem czy może coś zupełnie innego?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sro Sie 25, 2010 4:26 pm

Sztuczna inteligencja?Tak to podobne do Rose, ale czy na pewno. Ona tylko czasem zachowuje się jakby nie miała wszystkich w domu. Jest inteligentniejsza i sprytniejsza niż nam się wydaje. Ale chciał nadal myśleć o niej jak o jakimś wypierdku natury, który urodził się już bez mózgu. Dobrze wiedział, że Chris myśli tak samo.
-Nie mam pojęcia co będzie z brunetki przefarbowanej na blondi..- powiedział z rezygnacją Alex, bo te kawały już go trochę zdenerwowały...
-Taaa, na pewno nabawiłeś się tym chlaniem Parkinsona... I nie jestem sztywniakiem mam po prostu gorszy dzień...Dni, a właściwie to już się trochę ciągnie.- rzekł bez nadziei na to, że kiedykolwiek się poprawi.
Alex również wziął swój kufel i napił się łyczka, nie dużego, nie małego. Trochę się wystraszył nagłym wyznaniem Chrisa.
-Nic mi nie wpadło do oka, chyba, że twoja głupota.Ugryzło Cię coś w pośladek?- zapytał kpiąco.
-Też bym chciał, no ale cóż miejsca w drużynie dostaną pewnie najlepsi.- powiedział wyobrażając sobie siebie na miotle, nie ważne na jakiej pozycji by był, cieszyłby się tak samo. Każdy mecz, zwycięstwo, porażka.
Zastanawiał się co jest z nim nie tak? Czemu nie potrafi się zrelaksować i pić bez umiaru? Dlaczego?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Czw Sie 26, 2010 9:46 am

- Głupota z wyboru - odpowiedział i zaczął się chorobliwie śmiać. Po chwili trzasł się cały przez ten śmiech. Nie miał pojęcia, co jest, ale podobał mu się ten niepohamowany śmiech.
- Powiem Ci tyle, chłopaku. Ogarnij no się i włóż głowę do kibla. Będzie lepiej, uwierz. - poradził już z zupełnie poważną miną.
Teraz odruchowo wstał i spojrzał na swój własny pośladek. Ku jego uldze był na swoim miejscu, więc w wyraźną ulgą usiadł z powrotem, biorąc do ręki kufel. Wypił do końca jego zawartość i spojrzał na niedopity pierwszy kufel Alexa. Znów miał ochot zacząć się śmiać, jednak przełknął ślinę i spojrzał już delikatnie nieobecnym wzrokiem na Alexa. Zapadła cisza... trwała jakieś dziesięć minut i w tym czasie Chris zdążył nalać sobie piwa i rozlać trochę na podłogę i upić trochę z kufla
- Kocham Cię - wyznał w końcu, patrząc w oczy siedzącego naprzeciwko Alexa. Bardzo chciał przerwać ta ciszę i powiedział pierwsze, co przyszło mu do głowy. Uśmiechnął sę zupełnie nieświadomy tego, co przed chwilą wypalił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Czw Sie 26, 2010 12:36 pm

Głupota z wyboru? Boże skąd on zna takie głupawe kawały?
-Nie włożę głowy do kibla... Wiesz co ty jesteś nie normalny...- powiedział Alex z lekką irytacją.
Czemu jego przyjaciel zachowywał się dziś jak..jak nie on? Czyżby czuł przemożną potrzebę bycia pijanym, niegrzecznym i nieprzytomnym? Zachowywał się dziwnie, bardzo dziwnie. I czemu oglądał swój pośladek? I znowu wypił pierwszy, to był jego drugi kufel a mój dopiero pierwszy. Alex miał ochotę wyjść, gdy nagle Chris rozładował napięcie wiszące w powietrzu. Ta cisza, która dzieliła ich do tej pory była straszna, ciemna i pusta.
Na słowa Chrisa Alex wstał i zaczął się śmiać, po raz pierwszy dziś śmiechem jak najbardziej chorobliwym. Po chwili jednak się opanował i spojrzał poważnie na Chrisa.
-Powaga? Kochasz mnie? Muszę cię jednak zmartwić bo ja ciebie nie...-powiedział Alex, choć wiedział, że ostatnie zdanie Chris może przyjąć inaczej niż on miał na myśli. Dodał jednak
-No znaczy się też Cie kocham, ale tylko jak przyjaciela...- gdy wypowiedział te słowa zrobiło mu się lżej na sercu.
Stał jak otumaniony i nie wiedział co ma zrobić. Przypomniał sobie, że stoi więc usiadł. Wypił ostatni łyk ze swojego kufla i napełnił sobie kufel po raz drugi.
Zaraz dogonię Chrisa w tym piciu. I dobrze teraz czuję się już lepiej i mam ochotę poszaleć
Teraz jak tak siedział z jedną nogą przewieszoną przez oparcie fotela wyglądał jak monarcha. Spytał więc Chrisa z głupim uśmiechem
-Czy ja w tej pozie nie wygląda jak jakiś monarcha? Oni zazwyczaj się tak rozwalają na swoich fotelikach. Ty na tym swoim fotelu wyglądasz jak...jak....Już wiem jak królik w norze.- Po tych słowach Alex śmiał się jak głupi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Czw Sie 26, 2010 4:58 pm

- Dlaczego? W kiblu podobno jest bardzo przyjemnie - zaśmiał się, sięgając po kufel. Przełknął kolejny łyk bursztynowego piwa, które było bardzo smaczne.
Uderzył się w czoło, o mało nie wypluwając łyka na ziemię. Westchnął i przetarł otwartą ręką czarne włosy, robiąc przy tym minę zrelaksowanego Narcyza.
- Raczej jako przyjaciela, przyjacielu. - odpowiedział zdecydowanie poważniej.
Sięgnął po jednego z czarnych papierosów leżących na ziemi. Prawdziwy przysmak... smak czekoladowy. Sięgnął po drugiego i rzucił Alex'owi.
- Przydałyby się zapałki... masz jakieś? -zapytał. Po chwili na stole coś zabłyszczało i pojawiła się paczka zapałek. Była niebiesko biała z wielkim, niebieskim okiem na środku. Przyjrzał im się i wysunął pudełko. Wyjął jedną i jednym szybkim ruchem zapalił ją. Przyłożył do końcówki papierosa. Rzucił paczkę Alex'owi a sam wsadził drugi niezapalony koniec do ust. Pociągnął mocno i z ulgą wyrzucił z ust dym. Smak był niesamowity. Zamiast typowego smaku tytoniu poczuł autentyczną czekoladę.
- O, mamo... świetne. Kocham to. - powiedział pomiędzy wydmuchami.
- Nie, słoneczko. Wyglądasz raczej jak napalona sunia - powiedział, przez śmiech wykaszlując dym z ust. Oparł się wygodnie o oparcie. Jego nogi dotykały podłokietników po bokach. Był zrelaksowany i cieszył się, że Alex też coraz bardziej się rozluźnia. dobrze, że udało się coś wskórać w tej sprawie. Spojrzał ponownie na okno. Coraz ciemniej się robiło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Czw Sie 26, 2010 5:52 pm

-Może w kiblu jest przyjemnie, ale nie z głową w nim...Ale z dziewczyną może być przyjemnie- szybko zaprzeczył chłopak, który pragnął by temat o kiblu się skończył. Ponieważ robiło mu się niedobrze. Poczuł wielki ból brzucha i zrobiło mu się nagle zimno jak diabli.
Kiedy Chris rzucił mu papierosa Alex złapał go zręcznie i czekał na pudełko zapałek. Nawet nie raczył odpowiedzieć czy ma zapałki czy nie, bo wiedział, że pojawią się jak tylko Chris o nich pomyśli. Patrzył jak przyjaciel zapala papierosa i zaczyna się nim 'zajmować'. Złapał zapałki tak samo jak wcześniej papierosa. W tym czasie dopijając drugi kufel.
Wyjął jedna zapałkę i podpalił od strony, od strony, której powinno się podpalić. Włożył papierosa do ust i odpłynął do zamierzchłych czasów, do złych czasów. Zobaczył to wszystko na nowo. I znowu go zemdliło aż skulił się w fotelu po chwili jednak się uspokoił, jego żołądek. Zastanawiał się dlaczego go zemdliło, może dlatego, że dawno nie pił? Nie, nigdy go nie mdliło z tego powodu.
Zaciągnął się papierosem po raz drugi i ogarnął go czekoladowy zapach, który pochodził od Chrisa i smak, który pochodził z jego ust i papierosa. Słowa przyjaciela o 'napalonej suni' pominął milczeniem, bo po prostu nie miał ochoty się wydzierać i postanowił już nie być wybuchowy. Teraz będzie oazą spokoju. Wstał i dopalił papierosa. Pomyślał o jakimś koszu na śmieci i nagle tuż przed nim koło okna pojawił się czerwony śmietnik. Podniósł klapkę od niego i wyrzucił niedopałek. Podszedł do okna jeszcze bliżej otworzył je i wychylił się. Chciał się przewietrzyć, może jak się dotleni brzuch przestanie boleć? Do Pokoju Życzeń wpadł zimny powiew powietrza. Alexa w oknie przeszły zimne dreszcze. Był wrzesień a tu już pogoda jak w zimę tylko śniegu nie było. Zrobiło mu się już lepiej ból minął i poczuł się świeżo.
Następnie zamknął okno by się nie przeziębić i nie przeziębić Chrisa. Wrócił i powoli zaczął otwierać butelkę Ognistej Whisky. Nalał najpierw Chrisowi a potem sobie. Postawił prawie pustą butelkę na stoliku i usiadł na swoim fotelu. Wziął kufel i pociągnął pierwszy łyk obawiając się, że może mu się zrobić niedobrze. Łyk Whisky zmienił jego gardło w palący wodospad. Piwo nie równało się z Whisky, ona było ostra i rozpalająca aż do kości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Sie 28, 2010 8:23 am

Chris również podskoczył do kosza na śmieci w tym samym celu, co jego towarzysz. Miał zamiar od razu wypalić drugiego papierosa, który był przewidziany dla niego. Pomyślał o zapałkach a te ponownie pojawiły się na stoliku. Znów podpalił papierosa i wziąwszy go w dwa palce zaciągnął się nim tak, że dym wypełnił go całego.
- Z dziewczyną... owszem. Zazwyczaj jest miło z dziewczyną w kiblu - zaśmiał się i spojrzał na siadającego w fotelu Alexa i obserwował jego czyny. Wziął do drżących rąk kufel i wypił łyk whisky. To było boskie uczucie. Nic się z tym nie równało.
- Lexiu, czy ty zamierzasz znaleźć se laskę? Czy będziesz już do końca siódmej klasy sam łaził na bale? - zapytał. W jego głosie nie było słychać kpiny. Bo sam nikogo nie miał i żałował tego, jednak zamierzał to zmienić. I to w najbliższym czasie.
//Weny brak..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Sie 28, 2010 1:08 pm

Alex wiedział co ma na myśli Chris.
-Jasne, że sobie znajdę dziewczynę, ale na razie nie spotkałem żadnej co by mnie chciała.-wyznał Alex bez wstydu.
Co to takiego, że nie miał dziewczyny? Może nie chciał się z nikim wiązać na dłużej? Albo nie mieć problemów? Przez jedna już kiedyś miał problem i nie chciał mieć kolejnych. Ale dziewczyna? Czemu nie? Mogłoby być fajnie. A nawet bardzo bardzo fajnie. A czy Chris miał dziewczynę? Nie...
Alex nie miał zamiaru dowalać Chris'owi z tego powodu, ale mógł zadać takie samo pytanie jemu. Alex obmyślając już następne pytanie wstał przeciągając się. Stał przed Chrisem i się na niego patrzył, przekręcając głowę jak ciekawy pies, jakby obserwował jakieś ciekawe zjawisko nie wyjaśnione naukowo. Po kilku chwilach uświadomił sobie jak głupio to wygląda i przestał. Sięgnął po kufel z Whisky i wypił szybko dwa łyki, które zamieszały mu troszkę w głowie.
-Hmm ty też Chrisiu nie masz dziewczyny wiesz? Chyba, że ja o czymś nie wiem co?- powiedział szybko po czym dodał
-A Ty nie jesteś czasem z Kendrą?- zapytał Alex mając nadzieje, że to pytanie nie obrazi ani nie wkurzy Chrisa. Patrzył na chłopaka wyczekująco.
Szczerze był bardzo ciekawy i już dawno miał zadać mu to pytanie. Wyglądali jakby dobrze się dogadywali i się rozumieli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Nie Sie 29, 2010 8:54 am

Chris zacisnął zęby i wstał. Miał sztywne nogi i zaciśnięte pięści. Wypiął pierś i stanął przed Alexem.
- Coś Ty powiedział!? Jak możesz! - krzyknął po czym popchnął go. W barkach. Z całej siły. Tak, że chłopak mógłby równie dobrze wylecieć przez drzwi od Pokoju Życzeń.
Był wściekły, że Alex w ogóle mógł tak pomyśleć. On z Kendrą? Nie, to że by była nieodpowiednia, ale to jego jedyna żeńska przyjaciółka i nawet nie miał nigdy zamiaru z nią być. To, że świetnie się dogadują nie znaczy, że są parą, prawda? W tej szkle nic nie można robić, żeby nie wzbudzać niczyich podejrzeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Nie Sie 29, 2010 11:22 am

Alex popchnięty przez Chrisa wpadł na ich świetny stolik i trochę go popsuł. A dokładnie Połamał go doszczętnie.
-Co ty wyprawiasz? To było tylko niewinne pytanie....- krzyknął wściekły chłopak.
To już nawet zapytać nie wolno?!
Alex bardzo rozwścieczony szybko się pozbierał i pomyślał że nowy stolik byłby potrzebny. W tej chwili stolik ukazał się ich oczom. Alex'owi złość jednak nie przeszła. Stanął Przed Chrisem i patrzył się na niego zaciskając pięści. Przyłożyć mu czy nie? Trudne pytanie...Z jednej strony to przyjaciel, ale co tam, Alex był pijany miał prawo. Natarł na Chrisa całą swoją siłą popychając go na fotel, który przewrócił się z łoskotem na ziemię. Oczom Alexa ukazał się Chris leżący w fotelu, który leżał na ziemi.
Stanął nad nim i od razu przypomniały mu się te wszystkie bójki. To było straszne widział pokrwawione twarze. Czuł poklepywanie po plecach i słowa 'Dobra robota, załatwiłeś go'. To było straszne po chwili już gniew minął i w stronę Chrisa poleciała pomocna dłoń.
-Nie wkurzaj się stary to było pytanie z ciekawości. Nie denerwuj się.- powiedział Alex z uśmiechem.
Dostrzegł komizm sytuacji. To była ich pierwsza bójka i jeszcze taka krótka i bez rozlewu krwi. Bardzo zabawne. I teraz jeszcze Chris na fotelu. Nie mógł już wytrzymać ze śmiechu. Po chwili wybuchnął bardzo głośnym śmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Nie Sie 29, 2010 12:19 pm

- I z czego rżysz? - nie ustępował Chris. Podniósł się i fotel. Uśmiechnął się po chwili do Alexa.
- Dobra, luz. Ogarnijmy się - odparł i również roześmiał. Usiadł na fotelu i przetarł twarz. Czuł, że buzują w nim emocje. Krew w żyłach dudni jak szalona a rozbiegane oczy wędrują z Alexa na drzwi wyjściowe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Nie Wrz 12, 2010 11:11 am

Alex był nie do opanowania w tej chwili. Myślał o kilkunastu rzeczach na raz i przychodziło mu to z łatwością. Jeśli coś jest nie możliwe to własnie to. Myśli kołatały mu po głowie i już wiedział, że zaraz odczuje straszliwy ból. Nie poczuł jednak nic, oprócz przemożnej ochoty napicia się. Sięgnął więc po kufel, w którym połyskiwała Whiskey. Wziął wielki łyk i poczuł przyjemne ciepło, które zaczęło rozchodzić się po całym jego wnętrzu.
-Nie rżę tylko się śmieję, a śmieję się z tej sytuacji. Zobacz tak sie kochamy a jednak do malutkiej bitki tez doszło. - powiedział Alex między krótkimi wybuchami śmiechu.
Śmiałby się jeszcze cały dzień, gdyby nie to, że było mu cholernie niedobrze. Znowu poczuł ból brzucha. Spojrzał na Chrisa spod pół przymkniętych powiek i powiedział
-Chodźmy podpalić bibliotekę... - ten pomysł wykiełkował w Alex'ie tak nagle, że nie zdążył powstrzymać słów. Kiedy jednak się zastanowił ten pomysł nie był taki zły, niby czemu nie? Ekstremalne przygody to coś dla niego. Lubił wyzwania, i Chris też, chyba..No raczej tak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Nie Paź 24, 2010 11:22 am

Chrisowi wszystko robiło się coraz bardziej obojętne. Wodził lekko nieobecnym wzrokiem po Pokoju i wyobrażał sobie różne dziwne rzeczy.
- Ja Cię nie kocham. Ja kocham... ja kocham tylko Fitzpatric! To moja jedyna miłość! - prawie krzyknął, śmiejąc się donośnie.
- Porypało Cię? - spytał, kiedy usłyszał "szalony" pomysł kolegi. Nie... to raczej się nie uda. Trudno będzie coś takiego wykonać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice Colins
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 24/10/2010
Liczba postów : 42
Punkty : 53
Wiek : 23
Skąd : Stany Zjednoczone

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pon Paź 25, 2010 6:42 pm

Pierwsze kroki w Hogwarcie i co? I nie chce mi się wierzyć! Zobaczyłam dwóch chłopaków, którzy najwyraźniej ze sobą przed chwilą rozmawiali. Uśmiechnęłam się sama do siebie i schowałam się za jakąś wielką, starą szafą. Kurz latał wszędzie w powietrzu. Kichnęłam. Podeszłam do nich i stanęłam przed jakimś facetem w bluzie z kapturem. Wyglądał na jakąś szlamę, czy coś takiego. Po chwili odezwałam się głosem przepełnionym niepewnością, a moje oczy przepełniła wyłącznie pustka:
-Cześć.-powiedziałam. Spojrzałam mu głęboko oczy. Zwykły chłopak, ale w tych błękitnych oczach... Coś w sobie ma.

//Weny brak//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Wto Paź 26, 2010 4:55 pm

Alex spojrzał na przybyłą, która była mhm dość dziwna. Bardzo się cieszył, że te słowa powitania nie były do niego. Wstał jednak posłał krzywy uśmiech Chrisowi i powiedział
-A ja to powietrze? Dobra, a jak będziesz potrzebowała pomocy to szukaj kogoś innego. No bo musisz wiedzieć, że z tym tu są czasem niezłe problemy. - ostatnie zdanie powiedział z najpiękniejszym uśmiechem na jaki go było stać.
Teraz dziewczyna kimkolwiek był już wiedziała, że Alex jest nieźle wstawiony, ale z Chrisem było też tak źle, a nawet gorzej bo wypił więcej. Młody chłopak podszedł do nowo poznanej i :
-Witaj, jestem Alex- powiedział i wyciągnął w jej kierunku rękę. Popatrzył dziewczynie prosto w oczy i stwierdził, że nie jest brzydka a nawet ładna dość, bardzo.
Podszedł do fotelu Chrisa i usiadł na oparciu. Spojrzał na minę Chrisa i zaczął się śmiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice Colins
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 24/10/2010
Liczba postów : 42
Punkty : 53
Wiek : 23
Skąd : Stany Zjednoczone

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sro Paź 27, 2010 5:08 pm

-Witaj, Jestem Alice.-odpowiedziałam krótko i spojrzała na Alexa. Fajny chłopak, ale nie wiem... Jakiś taki zbyt do przodu... Zwróciłam wzrok ku Chrisowi i uśmiechnęłam się lekko. On był inny niż Alex.
-Pewnie chcesz wiedzieć skąd się tu wzięłam?-spytałam z nutką niepewności w głosie, a moje ręce zrobiły się zimne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sro Paź 27, 2010 5:57 pm

Alex już psychicznie nie wytrzymał zaczął się śmiać. Spojrzał kpiąco na Alice i szturchnął Chrisa w bok, bo ten zaniemówił. Widząc jednak, że przyjaciel siedzi i nic kompletnie nic nie mówi sam odpowiedział.
-Nie żeby nas to jakoś bardzo obchodziło, ale jeśli chcesz się zwierzyć jak tu trafiłaś to mów. Nie krępuj się. Możesz sobie nawet wyobrazić, że mnie tu nie ma. - powiedział Alex tak ironicznie, że gdyby sam usłyszał swoje słowa od kogoś innego to by się popłakał. Oczywiście to nie była prawda, to były tylko głupie myśli Alexa po pijaku. Nie popłakał by się, raczej użyłby siły. Tymczasem Alexa zaczęła męczyć czkawka, jak to po piciu. Rozśmieszyło go to bardzo. jednak żeby się jakoś ogarnąć i wziąść w garść chichocząc i czkając jednocześnie podszedł do wymyślonego okna i zaczerpnął tchu. Było już całkiem późno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   

Powrót do góry Go down
 
Pokój Życzeń
Powrót do góry 
Strona 1 z 6Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Pokój Wspólny
» Pokój 189; Kou Mukami i Axel Ledger
» Pokój #113
» Pokój numer #520
» Pokój do ćwiczeń

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
WitchcraftRPG :: Pokój Życzeń-
Skocz do: