WitchcraftRPG

„To nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności...”
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Klasa Astronomii

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Mistrz Gry
Konto Administracyjne
avatar

Data dołączenia : 05/06/2010
Liczba postów : 201
Punkty : 494

PisanieTemat: Klasa Astronomii   Nie Cze 06, 2010 9:18 am

Klasa Astronomiczna została umieszczona w najwyższej wieży Hogwartu. Prowadzą do niej wąskie, kręte schody, które sprawiają wrażenie niekończących się. W głębi pomieszczenia jednoosobowe ławki są jakby 'rozsypane', czyli nie tworzą idealnych, równoległych rzędów. Naprzeciwko stoi nieduża tablica, na której są zapisywane najważniejsze informacje z lekcji. Po kątach są poustawiane teleskopy dla uczniów. Powiadają, że w nocy pojawia się tu duch Albusa Dumbledre'a.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marius Sharpesworth
Nauczyciel Astronomii
Opiekun Huffepuff'u
avatar

Data dołączenia : 20/06/2010
Liczba postów : 7
Punkty : 11
Wiek : 53
Skąd : Londyn

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Nie Lip 25, 2010 2:08 pm

Lekcja: Klasa VI

W sali od astronomii panował mrok, dopóki do środka nie wparował profesor Sharpesworth. Był ubrany w bordowe łachmany i wytarte, stare buty. Rozejrzał się z zaciekawieniem po pomieszczeniu, jakby pierwszy raz widział to miejsce na oczy. Dziwny człowiek.
Usadowił swój mały tyłek na drewnianym krzesełku i począł grzebać w notatkach, piętrzących się na jego biurku. - Do jasnej cholery, gdzie ja to wsadziłem...?
Wreszcie znalazł zgubę. Trzymał w dłoni szare pióro. Oczy mu się zaszkliły, a usta wykrzywiły się w takim uśmiechu, jakby wynalazł żarówkę. Odtańczył na siedząco swój taniec zwycięstwa nad swoją sklerozą i mógł zacząć przygotowywać się do lekcji.
Ostatniej nocy znów miał koszmar, będący w pewnym sensie wizją. Ojciec, las, ogień i damski, złowieszczy śmiech. Może w ten sposób zginął, pochłonięty przez pożar. A może to tylko chora psychika Marius'a. Na dodatek te głosy, które są w stanie nawiedzić go w najmniej odpowiednim momencie.
Odpędził od siebie te złe wspomnienia. Później będzie czas na rozczulanie się nad swoim chorym życiem. Teraz ma nauczyć czegoś szóstoklasistów. Czego? Jeszcze sam nie wie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astrid Querrien
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 17/06/2010
Liczba postów : 15
Punkty : 19
Wiek : 24
Skąd : Marseille, Francja

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Pią Sie 06, 2010 3:57 pm

Myślami błądziła nie wiadomo gdzie, ale nogi niosły ją do klasy astronomicznej. Wciąż rozpamiętywała tamto krótkie spotkanie z tym Ślizgonem...Ciekawe jak się nazywa? Miał takie fajne...
Astrid w ogóle nie patrząc gdzie idzie rąbnęła w ścianę. Odbiła się od niej jak gąbka, po czym z impetem usiadła na tyłku.
-Oczy.-dokończyła na głos, masując się po nosie. Będzie miała mnóstwo siniaków, to pewne. Pozbierawszy resztki poczucia godności zaczęła się wspinać po spiralnych schodach, uważając, by nie wypaść za okno. A reszta już jej była obojętna. Otworzyła drzwi do klasy...i stanęła jak wryta. Nauczyciel wyczyniał jakieś dziwne mecyje, a kiedy wykonał ,,taniec radości'' Astrid prawie pogubiła oczy z zaskoczenia. ,,Będę miała po tym uraz na całe życie!''-pomyślała i przestała pocierać nos, który zrobił się czerwony jak piwonia. Postanowiła ujawnić swoją obecność, bo bała się, że następnego takiego wyczynu ze strony profesora nie zniesie.
-Dzień...dobry?-bardziej zapytała niż powiedziała, po czym postąpiła delikatny krok naprzód. Cały czas nie spuszczając wzroku z nauczyciela, oczywiście. Kto wie, mógł być jakimś psycholem czy maniakalnym mordercą. Ostrożnie zajęła miejsce w pierwszej lepszej ławce, rozglądając się po sali z nadzieją, że wszyscy szóstoklasiści usłyszą jej zew i natychmiast przybędą. Znudzona zaczęła bazgrać piórem po pergaminie, zupełnie nie przejmując się tym, że go niestrudzenie marnuje. To nic. Tatuś kupi nowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marianne Mays
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 05/08/2010
Liczba postów : 31
Punkty : 36
Wiek : 24
Skąd : Los Angeles

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Pią Sie 06, 2010 4:44 pm

Stała spokojnie na samym dole schodów, trzymając w dłoniach wszystko co potrzebne było na lekcji astronomii. Spojrzała w górę z nadzieją, że dojrzy góry schodów.
- Cholera. - pomyślała zdegustowana.
Osobiście nienawidziła wchodzić po zbyt długich schodach, a jeżeli jeszcze były kręte, to już w ogóle odpuszczała je sobie lub w mugolskim świecie... wjeżdżała windą. No bo po co się męczyć, jak jest winda? Ah, no tak. Hogwart nie ma takich bajerów... Czy nie lepiej by jednak było, żeby trochę go unowocześnili..? Chociaż by swojego laptopa i mp4 wziąć mogła, a tak to kijek z tego. Prychnęła cicho pod nosem, ale o tym, że to zrobiła zorientowała się ciut za późno. Rozejrzała się szybko. Ok, nikogo nie było. Uśmiechnęła się w duchu i zaczęła się ślamazarnie wciągać po tym schodach donikąd. Człap, człap, człap, tup, tup, tup. I to śpiewanie w duchu piosenki, od której się uzależniła przed przyjazdem do Hogwartu i ciągle siedziała w jej myślach.
- You believe but what you see, You receive but what you... - nuciła cały czas w środku siebie, ale zanim dokończyła samą cząsteczkę piosenki, już była przed drzwiami.
- ...give. - dokończyła i westchnęła cicho.
Otworzyła drzwi i od razu spojrzała na nauczyciela. Wydawał się dość normalny, ale przecież nie widziała tego, co wyprawiał wcześniej...
- Dzień dobry. - przywitała się z uśmiechem.
Zamknęła drzwi i usiadła w ławce obok Astrid. Lubiła towarzystwo, a typem samotniczki można było ją nazwać tylko wtedy, kiedy miała zły humor.
- Hejka. - powiedziała do dziewczyny i grzmotnęła wszystkie swoje rzeczy na ławkę.
Lekcja, lekcja, lekcja... Żaden powód do szczęścia. Ale jak szkoła to szkoła. Usiadła na szanownych literkach no i zaczęła się powoli nudzić...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astrid Querrien
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 17/06/2010
Liczba postów : 15
Punkty : 19
Wiek : 24
Skąd : Marseille, Francja

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Pią Sie 06, 2010 6:46 pm

Och, kto przyszedł. Nareszcie, dzięki niebiosom. Posłała przyjazne spojrzenie do swojej, hmm, współlokatorki z ławki i zaczęła porządkować swoje rzeczy na biurku. To znaczy robić większy bałagan. Z braku czystego pergaminu, który skończył pobazgrany na dnie jej torby, zaczęła robić eski floreski piórem po dłoni. Narysowała małego żuczka, a potem biedronkę i jakieś inne żyjątko. Kiedy stwierdziła, że potem nie domyje rąk, wzruszyła tylko głową i zaczęła bazgrać po ławce. Tatuś zapłaci. Westchnęła lekko. Z nudów powróciła do ostrożnego wpatrywania się w profesora, bo po jego wygibasach przy biurku uznała, że może być jakimś świrusem, gwałcicielem czy, o zgrozo, kiepskim fryzjerem. Wszystko to było Złem wcielonym. A Zło trzeba mieć na oku. Nauczyciel wyglądał tylko na szalonego, ale równie dobrze mógł zaraz wyciągnąć różdżkę i je obie pozabijać. Albo, co gorsza, okraść. Wydęła ironicznie wargi i zaczęła przerzucać papiery z miejsca na miejsce. Robiąc na ławce kompletny, za przeproszeniem, burdel.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marianne Mays
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 05/08/2010
Liczba postów : 31
Punkty : 36
Wiek : 24
Skąd : Los Angeles

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Pią Sie 06, 2010 7:06 pm

Hung... Można było usłyszeć cichutkie westchnięcie z jej strony. Oparła się łokciami o ławkę, splotła palce dłoni i oparła o nie brodą. Przez jej głowę zaczęło przychodzić tysiące myśli. Nie mogła się doczekać rozpoczęcia lekcji, bo nie lubiła siedzieć w miejscu, a raczej to by się wydawało dziwne, gdyby z niewiadomych przyczyn zaczęła się pałętać i skakać. Nienawidziła też ciszy. Cisza ją denerwowała. Cisza to zło. Arghh... Spojrzała na Puchonkę i na ten bałagan tworzony przez nią. Jednak Mary też nie była zbytnio porządnicka. Ogarnie pokój a po nie dłużej niż czterech dniach wracała do punktu wyjścia - wielkiego bałaganu mogącego zastąpić nawet Armageddon.
- Może się przedstawię..? Jestem Marianne Mays, ale możesz mi mówić Mary, o ile masz chęć do rozmowy ze mną. - powiedziała szeroko się uśmiechając.
Wystawiła do dziewczyny rękę w geście przywitania. Nowe znajomości na czarodziejskim Facebooku. Huehuehue. Oczywiście była świadoma tego, że nie wszyscy chcą z nią rozmawiać, to nie będzie zmuszać, ale skoro były jedynymi osóbkami tutaj po za nauczycielem, który jej też zaczynał wydawać się podejrzany, no to spróbuje się zapoznać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aleksander Torres
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 04/07/2010
Liczba postów : 12
Punkty : 14
Skąd : Hiszpania okolice Madrytu

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Wto Sie 10, 2010 10:02 am

Pod schody przybył młodzieniec który spojrzał na nie z pewnym obrzydzeniem. Już czuję bul brzucha jak na nie patrzę, a co dopiero jak wejdę na samą górę. Myślał chłopak patrząc na te kręcone schody. Po czym zrobił jeden krok wchodząc na pierwszy stopień po czym coś mu się odbiło i złapał się za buzię. Jeszcze tylko kawałeczek, nie myśl o tych kręconych schodach. Jeszcze tylko kawałeczek i będziesz na górze. Pomyślał opuszczając rękę w dół. Powoli wchodził na kolejny stopień i dopiero po dwóch minutach dotarł na samą górę, a wszystko dookoła kręciło się jak szalone a on chodził jak na jakimś haju. Na reszcie dotarł pod drzwi klasy, otworzył je cicho i zaglądnął do środka. Ale dużo osób. Raz, dwa, trzy, cztery, pięć...siedem? Oj te schody zawsze tak na niego działały, po co jechać do jakiegoś wesołego miasteczka na karuzele jeżeli mają w szkole taką po której Aleksander dostaje jakiś omamów i widzi poczwórnie? Po zaglądnięciu do środka wszedł opierając się o ścianę, a następnie o wszystkie ławki po kolei. Chwile to zajmie zanim znów będzie się czół dobrze i widział normalnie. Usiadł obok Mary rzucając pod ławkę swoją torbę. Spojrzał na nauczyciela, a może i raczej na nauczycieli którzy latali po całej sali.
-Dzień dobry proszę pana. Położył głowę na biurku uderzając się lekko w czoło.
-Nie dobrze mi... Mruknął pod nosem do siebie po czym zaczął się wypakowywać jedną ręką. Gdy się wypakował obrócił lekko głową patrząc na dziewczyny siedzące obok niego.
-Dobry Zdołał powiedzieć tylko tyle i sama głowa mu opadła na ławkę. Wyglądał gorzej niż osoby torturowane przez samego Lorda Voldemorta. Chłopak chyba zasnął, albo tylko zamknął oczy i wygląda jakby spał. Cóż trzeba przyznać że nawet słodko wyglądał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astrid Querrien
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 17/06/2010
Liczba postów : 15
Punkty : 19
Wiek : 24
Skąd : Marseille, Francja

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Wto Sie 10, 2010 10:51 am

Uśmiechnęła się do dziewczyny, ściskając lekko jej rękę. Biorąc pod uwagę, że nauczyciel wyglądał na jakiegoś psychola, lepiej było trzymać się razem. Tak...profilaktycznie.
-Mów mi Holly.-oświadczyła. Nigdy nie podawała swojego prawdziwego imienia nawet najlepszym przyjaciołom i nie zamierzała teraz tego zmieniać. Przysunęła się do nowej znajomej, ściszając głos.-Ten nauczyciel...wygląda podejrzanie.-powiedziała tak, by tylko Mary ją usłyszała. Łypnęła na owy ,,obiekt'' z kamienną miną i westchnęła. Może to po prostu jakaś fobia. Ale coś w nim było nie tak, jak powinno. Na wszelki wypadek przysunęła bliżej siebie swoje rzeczy i ścisnęła w ręku różdżkę, gotowa rąbnąć jakimś pierwszym lepszym zaklęciem. Może będzie miała szczęście i trafi. Chociaż z jej koordynacją ruchową, powodzenie tej ,,akcji'' było bardzo wątpliwe. Podskoczyła na krześle, kiedy do klasy wtargnął kolejny uczeń. Zmierzyła go ciekawskim spojrzeniem, a gdy legnął na ławce niedaleko, dźgnęła go delikatnie palcem. Żeby sprawdzić, czy żyje. Miała ochotę dorobić mu wąsy zaklęciem albo zrobić inny żart, ale ostatkiem woli się powstrzymała. Chociaż to byłoby bardzo zabawne. Na szczęście jednak do klasy przybył jakiś facet, może w jego obecności nauczyciel się opamięta i nie będzie chciał ich pozabijać. Hmm. Lepszy rydz niż nic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aleksander Torres
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 04/07/2010
Liczba postów : 12
Punkty : 14
Skąd : Hiszpania okolice Madrytu

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Wto Sie 10, 2010 11:16 am

Powoli ból brzucha i głowy przechodził. Aleksander podniósł się z ławki i rozejrzał dookoła. Albo mi się wydaje albo jest mniej osób niż wcześniej. Po czym przetarł oczy i rozciągnął się, wyciągnął jakiś notes w którym coś sprawdził i zamazał jedną rzecz. Popatrzył na dwie dziewczyny próbując się domyślić która z dziewczyn go "dźgnęła".
- Wiecie może kiedy zacznie się lekcja? Odezwał się do dziewczyn po czym spojrzał się na nauczyciela. Wyglądało to jakby się bały nauczyciela bo siedziały tak blisko siebie. A na dodatek jedna z dziewczyn trzymała różdżkę w ręce. O tak uwadze Aleksandra nigdy nic nie uszło. Dlatego chłopak również złapał za swoją różdżkę dlaczego? Nie wiem może był niepewny? Tylko kogo się bardziej obawiał, dziewczyn czy nauczyciela.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astrid Querrien
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 17/06/2010
Liczba postów : 15
Punkty : 19
Wiek : 24
Skąd : Marseille, Francja

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Wto Sie 10, 2010 11:43 am

Och, powinien się bać. Przecież dziewczęta, zwłaszcza te z szóstego roku, to krwiożercze bestie gotowe pożreć pierwszego lepszego śmiałka. Spojrzała na chłopaka, który najwyraźniej tylko zasnął i rozluźniła się. ,,Żyje!''-pomyślała radośnie-,,Pewnie właśnie go uratowałam! To dźgnięcie pozwoliło mu zmartwychwstać!''-zachichotała, rozbawiona swoimi myślami.
-Nie mam zielonego pojęcia.-oświadczyła pogodnie, gapiąc się na nieznajomego chłopaka jak sroka w gnat. Wyjrzała za najbliższe okno i wytrzeszczyła oczy, bo znajdowali się chyba w najwyższym możliwym punkcie Hogwartu. Wzięła jeden spazmatyczny oddech, po czym zmusiła się do odwrócenia wzroku. Zwinęła dłonie w pięści, wbijając paznokcie w różdżkę...i łamiąc swoje pióro na pół. Spojrzała osłupiona na szczątki na ławce.
-Ojej.-powiedziała tylko zdumiewająco zdziwionym głosem typu ,,Jak to się w ogóle mogło stać?'' i zerknęła na chłopaka.-Cześć. Jestem Holly.-wyciągnęła rękę i wpatrzyła się w jego twarz oczekująco.-A tak w ogóle...masz może zapasowe pióro?-zapytała rozbrajająco. Nie jej wina, że jest taką sierotką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aleksander Torres
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 04/07/2010
Liczba postów : 12
Punkty : 14
Skąd : Hiszpania okolice Madrytu

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Wto Sie 10, 2010 4:14 pm

Hehehe czy ja wiem czy tylko te z szóstego roku to bestie? Prawda trzeba przyznać, że gdy ktoś z nimi zadzierał to miał albo nierówno pod sufitem, albo był naprawdę odważny. Trochę się wystraszył tym faktem iż dziewczyna wlepiła swój wzrok w niego ale na szczęście już po chwili skierowała go przez okno. I tu nagle trzask łamanego pióra. Aleksander spojrzał również za okno co mogło być przyczyną tej złości dziewczyny. Chłopak popatrzył się na dziewczynę i odpowiedział spokojnie i uścisnął jej rękę na tyle lekko aby nie odczuła żadnego bólu. Na pewno nie chciał jej zezłościć, wiedział iż wtedy najprawdopodobniej zrobiła by z nim to samo co z piórem. Na tą myśl lekko się uśmiechnął.
- Ja jestem Aleksander miło mi cię poznać Holly Uśmiechnął się jeszcze szerzej i puścił jej rękę.
- Pióro, pióro tak mam gdzieś jeszcze jedno w torbie Podniósł torbę z ziemi i położył ją na biurku. Otworzył ją i zaczął coś szperać, po chwili wyjął jakieś pióro i podał je dziewczynie.
- Por favor, aquí están Ależ oczywiście, że to nie jej wina. Przecież każdemu mogło się zdarzyć bo w innym wypadku po co było by potrzebne Aleksandrowi drugie pióro?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astrid Querrien
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 17/06/2010
Liczba postów : 15
Punkty : 19
Wiek : 24
Skąd : Marseille, Francja

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Wto Sie 10, 2010 4:39 pm

Uśmiechnęła się z wdzięcznością.
-Gracias, amigo.-powiedziała z lekko francuskim akcentem i odłożyła pióro na ławkę. Nagle przyszła jej do głowy pewna myśl.-,,A tak właściwie...Dlaczego nie użyłam Reparo?''-zadumała się, wgapiając w pożyczony przyrząd do pisania. No cóż. Trzeba brać, jak dają. Zacisnęła zęby i starannie omijając wzrokiem okno rozejrzała się po sali. Klasa jak klasa, nic ciekawego. Wzdrygnęła się na myśl o wysokości, po czym zaczęła się bawić skrawkiem pergaminu.
-Trochę wysoko, nie uważasz?-zapytała chłopaka, nie odrywając wzroku od swojej papierowej ofiary. Jednym szybkim ruchem zgięła świstek w dłoni i rzuciła na podłogę. ,,I pomyśleć, że prawie wypadłam z wieży, kiedy tu szłam!''-pomyślała. Zdecydowanie musiała zacząć bardziej uważać, chyba, że miała zamiar tragicznie zginąć to końca tego tygodnia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aleksander Torres
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 04/07/2010
Liczba postów : 12
Punkty : 14
Skąd : Hiszpania okolice Madrytu

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Wto Sie 10, 2010 5:15 pm

Chłopak popatrzył przez okno i na dziewczynę po czym się lekko uśmiechnął.
-Masz lęk wysokości? Popatrzył się na dziewczynę i na nauczyciela który zajmował się jeszcze jakąś papierkową robotą. Wstał z krzesła i podszedł do dziewczyny. Przykucnął koło biurka i powiedział po cichu łapiąc ją za rękę i próbował zaprowadzić ją do okna.
-Nie masz czego się bać jak coś będę niedaleko Cały czas trzymał dziewczynę za rękaw gdyby zrobiło jej się nie dobrze czy miała by zamiar wylecieć przez okno. A tak to zawsze może ją złapać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damaris Clavier
Uczennica VII Roku
avatar

Data dołączenia : 13/06/2010
Liczba postów : 12
Punkty : 16
Skąd : Francja.

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Wto Sie 10, 2010 5:23 pm

Do sali wparowała rudowłosa ślizgonka z niezbyt miłym wyrazem twarzy, wciąż była wściekła na brata. Nawet spokój jaki ogarnął ją nad jeziorem prysł kiedy tylko on się tam pojawił. Wiedział jak skutecznie uprzykrzyć jej życie, wystarczyło, że się w nim pojawił. Weszła jak zwykle dumnym krokiem, a drzwi zamknęły się za nią z hukiem. Nie zważała na innych obecnych była zbyt rozwścieczona, by zwracać uwagę na cokolwiek. Chociaż czy kiedykolwiek interesowali ja inni? Raczej nie. Tak wiec wchodząc zwróciła za pewne uwagę na siebie. /ale to nie ważne, usiadła po prostu na jednej z ławek wpatrzona w przestrzeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astrid Querrien
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 17/06/2010
Liczba postów : 15
Punkty : 19
Wiek : 24
Skąd : Marseille, Francja

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Wto Sie 10, 2010 5:55 pm

Lekko się zdziwiła, kiedy chłopak tak po prostu zaprowadził ją do okna. Starała się równo oddychać i udawać, że odległość do ziemi nic a nic jej nie obchodzi.
-Nie mam leku wysokości.-oświadczyła dziwnie miękko, przekonując wszystkich dookoła, w tym samą siebie. Zachwiała się lekko na nogach, gapiąc się na krajobraz za oknem. Przez jej świadomość przeleciały tylko trzy słowa: strach, wysokość...i ucieczka. Zamrugała kilka razy, skupiając się na twarzy Aleksandra.
-Czy mogę...wrócić...do ławki?-zamknęła oczy, uspokajając serce, które łomotało jak szalone. Nigdy wcześniej nie miała żadnych objawów lęku wysokości, więc skąd on tak nagle się pojawił? ,,To wszystko wina tego dziwnego nauczyciela!''-pomyślała gniewnie, wciąż zaciskając powieki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aleksander Torres
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 04/07/2010
Liczba postów : 12
Punkty : 14
Skąd : Hiszpania okolice Madrytu

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Wto Sie 10, 2010 6:27 pm

Widząc jak dziewczyna była przestraszona i to że chce wracać do ławki. Znów złapał ją za rękę i podszedł znów do jej ławki.
- No dobra już jesteśmy na miejscu. Możesz już otworzyć oczy. Puścił jej rękę i powoli wrócił do swojej ławki, po drodze spojrzał jeszcze na rudowłosą dziewczynę, która siedziała na ławce. Usiadł na swoje miejsce i rozłożył się na ławce spoglądając jedynie przed siebie.
Już zwątpił w to czy na pewno dobrze zrobił zaprowadzając dziewczynę przed do okno. Widział lęk dziewczyny i to, że niechętnie tam stała. Po chwili zamknął oczy i naciągnął na nie kapelusz, i po chwili spał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marius Sharpesworth
Nauczyciel Astronomii
Opiekun Huffepuff'u
avatar

Data dołączenia : 20/06/2010
Liczba postów : 7
Punkty : 11
Wiek : 53
Skąd : Londyn

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Wto Sie 10, 2010 6:37 pm

Marius był świrem, ale nie pedofilem. A owy świr mimo, iż był zajęty grzebaniem w papierkach, cały czas zdawał sobie sprawę z tego, co wyprawiają szóstoklasiści w sali. Podzielna uwaga jest przydatna, szczególnie wtedy, gdy uczniowie chcą ci rozwalić pracownię. I to bez żadnych skrupułów, podczas obecności profesora.
Sharpeswroth odłożył stertę zżółkniętych kartek i karteluszek i wreszcie spojrzał na... dzieci. Po ile one miały? Szesnaście lat? Gówniarze, nie wiedzące nic o tym popieprzonym świecie.
- Siadać w ławkach, albo posypią się zaraz punkty. - spokojny głos nauczyciela rozszedł się po sali tworząc echo. Był za spokojny, wręcz przerażający w swym opanowaniu. Na pierwszej lekcji astronomii nie chciał od razu się na nich wydzierać. Jednak w przyszłości, takiej cierpliwości mieć nie będzie. Machnął różdżką, a na niedużej, czarnej tablicy pojawił się temat lekcji astronomii: ''Astronomia jak nauka - powtórzenie''. - Może teraz niech przemówi wielki człowiek z nierozczesanymi loczkami, które zasłaniają mu całą buźkę. - wymruczał pod nosem. Lubił dopiekać dzieciakom, szczególnie jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny. Przygadał kocioł garnkowi, sam chodził w powycieranych, staromodnych ciuchach. - Torres, w klasie nie zakłada się kapeluszy. Rozumiemy, że nie chcesz krzywdzić nas widokiem swej twarzy, lecz uprasza się, abyś ją odsłonił. - nieraz już dostawał listy od rodziców uczniów ze skargami, że obraża ich dzieci. Nie jego wina, że urodziły się brzydkie. - Czym jest astronomia, Torres?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marianne Mays
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 05/08/2010
Liczba postów : 31
Punkty : 36
Wiek : 24
Skąd : Los Angeles

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Wto Sie 10, 2010 6:52 pm

Mary cały czas siedziała w jednym miejscu. Można powiedzieć, że na chwilę się wyłączyła i to całkowicie. Nawet nie wiedziała, czy w tym czasie mrugała, oddychała? Nie no, oddychać to raczej tak. Przyglądała się poczynaniom Astrid i Aleksandra, obdarzyła też chwilowym spojrzeniem Ślizgonkę. Normalnie reprezentacje każdego domu. Mwahahah. Oh, nareszcie zaczęła się lekcja. Założyła nogę na nogę, rozwaliła przed sobą "papier" a końcówką pióra delikatnie łaskotała się po twarzy. Przymrużyła oczy i zmierzyła nauczyciela wzrokiem. Oczywiście niezbyt długo. Ze spokojem na twarzy słuchała nauczyciela.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aleksander Torres
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 04/07/2010
Liczba postów : 12
Punkty : 14
Skąd : Hiszpania okolice Madrytu

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Wto Sie 10, 2010 7:11 pm

Chłopak w ogóle nie zwracał uwagi na gadanie nauczyciela o jego loczkach, kapeluszu czy o jego jak on to nazwał brzydocie. Podniósł lekko zaspaną głowę i spojrzał się na nauczyciela.
-Mógł by pan powtórzyć, ponieważ nie usłyszałem co Pan mówił, bo odleciałem sobie w niebo i oglądałem te piękne gwiazdy, i to jak się poruszają, i z czego są zrobione. Ciała niebieskie są takie piękne... - Nie dokończył zdania, bo zajął się zdejmowaniem kapelusza i rozstawianiem pergaminów, i przyborów potrzebnych do lekcji. A na sam koniec rozciągnął się i ziewnął zasłaniając usta.

Popracuj nad interpunkcją. -> Interpunckja, przecinek

~ R. Williams
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damaris Clavier
Uczennica VII Roku
avatar

Data dołączenia : 13/06/2010
Liczba postów : 12
Punkty : 16
Skąd : Francja.

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Sro Sie 11, 2010 4:59 pm

Niezbyt interesowało ja to co mówi nauczyciel jak tez to, że w ogóle jest w tym pomieszczeniu. jednymi słowy olewała go całkowicie. A że złość powoli ja opuszczała spojrzała na chłopaka z loczki ciekawa jego reakcji na zaczepki psora. I słyszą jego słowa uśmiechnęła się nieco rozbawiona. Całkiem nieźle sobie z nim poradził. uznała w myślach. Szczerze mówiąc nadal siedziała na ławce zamiast w ławce, ale to tez było bez znaczenia. W ręku obracała zdobione pióro, a jej wzrok skupił się na nieznajomym. Nie lubiła astronomii, ale wręcz kochała patrzeć w gwiazdy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Pią Sie 13, 2010 1:36 pm

Nagle drzwi otworzyły się szeroko. Stanął w nich wysoki, czarnowłosy chłopak z uśmiechem na twarzy. Miał lekko nieobecny wzrok.
- Dobry. Przepraszam za spóźnienie, panie Sharpesworth - powiedział przygaszonym głosem. Równym, sprężystym krokiem doszedł do jednej z samotnych ławek, usiadł ana krześle, a właściwie się na nim rozwalił. Delikatnie uśmiechnął się do klasy i utkwił wzrok w nauczycielu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Michael Wate
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 13/08/2010
Liczba postów : 26
Punkty : 28
Wiek : 24
Skąd : Nowy York

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Pią Sie 13, 2010 2:44 pm

Drzwi ponownie się otworzyły, tyle że tym razem stał w nich jasnowłosy Gryfon, który jednak zdecydował się w człapać po schodach na lekcję astronomii. Na jego twarzy rozkwitł szelmowski uśmieszek gdy tylko powiódł wzrokiem po klasie, by na końcu utkwić go w nauczycielu.
- Dzień dobry panie psorze. Przepraszam za spóźnienie. Byłbym na czas lecz po drodze buty mi się rozwiązały, więc by po tak zwanej, ewentualnej glebie nie złamać nosa, musiałem się zatrzymać by doprowadzić sznurowadła do ponownego porządku. - odparł spokojnym i lekko rozbawionym tonem. Kto by pomyślał że ktoś taki jak on trafił do Griffindoru. Ale trzeba przyznać że kiedy pierwszy raz pojawił się w Howarcie był trochę inny niż teraz. Ah, te hormony... Ale wracając do tematu... Nie odwracając spojrzenia od opiekuna Puchonów podszedł do pierwszej lepszej, wolnej ławki. Nie śpieszył się, właśnie wręcz przeciwnie. Jego krok zaliczał się raczej do tych powolniejszych i może nawet trochę prowokujących. Usiadłszy na krześle, czekał na ciąg dalszy lekcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marianne Mays
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 05/08/2010
Liczba postów : 31
Punkty : 36
Wiek : 24
Skąd : Los Angeles

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Pią Sie 13, 2010 3:27 pm

Zamyślona gapiła się nieprzytomnie w pergamin przed sobą. Boże, co ona tu robi? Słysząc głos Michaela podniosła na chwilkę wzrok znad kartki. A ten oczywiście znowu chce sobie nagrabić u nauczyciela... Przewróciła oczami i westchnęła cicho. Odłożyła pióro w ten sposób, że delikatnie walnęła ręką w ławkę. Odchyliła się na krześle do tyłu uważając na to, by się nie przewrócić i nie rozbić głowy, jak to wiele nauczycieli uważa. Spojrzała na kolegę z domu, po czym przyłożyła sobie rękę ułożoną w pistolet do głowy i udawała, że się zastrzeliła. Oczywiście miało to oznaczać, że kiedyś się on doigra jak będzie takimi tekstami do nauczycieli wyjeżdżał. Ale no cóż, on to nie ona, więc go pouczać nie będzie. Uśmiechnęła się szeroko i wróciła do normalnej, uczniowskiej pozycji, ponieważ zaczęło jej się trochę kręcić w głowie. Znów wzięła pióro do ręki i dwoma palcami lewej dłoni zaczęła "prostować włoski" na nim. Cóż za ciekawe zajęcie na lekcji...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Mathews
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 28/06/2010
Liczba postów : 53
Punkty : 65
Wiek : 24
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Pon Sie 16, 2010 4:46 pm

Alex wiedział, że jest spóźniony. Myślał sobie nawet, żeby już sobie odpuścić tę lekcję, ale wiedział, że tam jest Chris i nie chciał go zostawić samego na pastwę krwiożerczego nauczyciela. Stanął chwilę pod drzwiami i nadsłuchiwał, wziął wdech i wszedł. Od razu zobaczył Chrisa i uśmiechnął się do niego. Następnie zwrócił uwagę na nauczyciela.
-Dzień dobry panie psorze. Już jestem. Moje spóźnienie wynikło z bardzo dużych korków na schodach, ponieważ nauczyciele gromadnie pędzili do klas.-powiedział z uśmiechem na twarzy. Skierował swoje lekkie kroki do ławki, która znajdowała się najbliżej Chrisa. Rozsiadł się na krześle, jak jakiś król na tronie. Zlustrował "zawartość" klasy. Było tu sporo osób, które znał tylko z widzenia. Położył na swojej ławce pióro i pergamin i wbił w nauczyciela swój wzrok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aleksander Torres
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 04/07/2010
Liczba postów : 12
Punkty : 14
Skąd : Hiszpania okolice Madrytu

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   Sro Sie 18, 2010 5:31 pm

Aleksander leżał na ławce i spoglądał na nauczyciela któremu najwidoczniej podpadł. Na szczęście do klasy wparowało jeszcze trzech uczniów i może nauczyciel zechce przerzucić swoją złość na nich? Może... Aleksander odprowadził wzrokiem każdego z nich. I chyba dwójkę nawet rozpoznał. Alex i Chris, tą dwójkę uczniów widział kiedyś w pokoju wspólnym. Aleksander spojrzał na Damaris, która ewidentnie się na niego gapiła. Poczuł się trochę nieswojo czując na sobie spojrzenie ślizgonki i nauczyciela. Speszony opuścił głowę i zaczął coś bazgrać piórem po kartce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Klasa Astronomii   

Powrót do góry Go down
 
Klasa Astronomii
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Opuszczona klasa
» Klasa eliksirów
» Klasa Obrony Przed Czarną Magią
» Klasa Zielarstwa
» Klasa Historii Magii

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
WitchcraftRPG :: Wieża Astronomiczna-
Skocz do: