WitchcraftRPG

„To nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności...”
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Opuszczona klasa

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Marius Sharpesworth
Nauczyciel Astronomii
Opiekun Huffepuff'u
avatar

Data dołączenia : 20/06/2010
Liczba postów : 7
Punkty : 11
Wiek : 53
Skąd : Londyn

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Wto Lis 02, 2010 4:27 pm

Marius z Błoni przeniósł się penetrowanie Hogwartu. Akurat nie miał żadnych zajęć z rozwydrzoną młodzieżą, która obecnie nie zna pojęcia ''szacunek''. Na schodach minął się z Chrisem, teraz w jego kierunku szła ta rudowłosa dziewczyna, Juliet.
- Na lekcje. - warknął przez zaciśnięte zęby. Raz kazał im zniknąć z terenów wypoczynkowych, mieli iść na zajęcia. I ponownie ich spotyka. To po prostu paranoja. Powinien od razu pozabierać im punkty, kazać sprzątać toalety, albo zamknąć w wieży astronomicznej. Może wtedy by coś dotarło do tych łbów.
Minął Opuszczoną Klasę, ale dopiero po chwili dotarło do niego, że drzwi były otwarte. Cofnął się więc te parę kroków, idąc tyłem, z rękami splecionym za plecami. Już chciał chwycić za klamkę, lecz zobaczył, że w środku ktoś jest. - Williams, dałeś temu rudzielcowi jakiś szlaban? - spytał i stanął w progu, opierając się o starą, rozpadającą się framugę.
Gdyby tak pozbyć się kurzu, wypolerować podłogę na połysk, kupić nowe ławki, krzesełka i tablicę, można by tu prowadzić normalne zajęcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tadera von Lessen
Uczennica VII Roku
avatar

Data dołączenia : 31/10/2010
Liczba postów : 11
Punkty : 14
Wiek : 25
Skąd : Austria

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Wto Lis 02, 2010 4:53 pm

Tadera była pewna, że opuszczona klasa będzie, jak sama nazwa wskazuje, zupełnie pusta... jej nadzieje okazały się jednak zupełnie płonne. W środku zastała - o ironio - Prefekta Naczelnego i nauczyciela. Kiedy zamknęła za sobą skrzypiące drzwi, nie było już odwrotu. Idiotyczne byłoby wyjście bez słowa, ale ciężko było tak po prostu rozsiąść się, wyjąć paczkę papierosów i zrelaksować się w duszących kłębach dymu.
- Dobry - mruknęła, nie dbając o to, że dwójka niekoniecznie musi ją usłyszeć. Przysiadła gdzieś w kącie, na ławce, która wyglądała na dosyć solidną. Przez chwilę wpatrywała się w swoje buty. Poruszyła stopą, czubek ciężkiego glana zalśnił w słabym świetle. Aż dziwne, że dawała radę wytrzymać cały dzień w takich buciskach. W sumie... wszystko jest kwestią praktyki.
Uniosła spojrzenie, przypatrując się Caileanowi i Mariusowi uważnie, ale nienachalnie. Przynajmniej taki miała zamiar. Jej spojrzenie było nienaturalnie jasne i przeszywające. Do tego stopnia, że mogło budzić wyrzuty sumienia. Kto wie, czy ta dziewczyna nie umie przypadkiem faktycznie czytać w myślach?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://PoziomkowyPotwor.deviantart.com
Cailean Williams
Prefekt Naczelny
Uczeń VII Roku
avatar

Data dołączenia : 12/06/2010
Liczba postów : 44
Punkty : 47
Wiek : 25
Skąd : Swindon

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Czw Lis 04, 2010 3:03 pm

Cóż, może Colin miewał lekką obsesję na punkcie punktów, ale nie wzięła się ona znikąd - sytuacja go do tego zmuszała. Z bandy Ślizgonów - ignorantów, z której każdy by nic innego nie robił tylko punkty tracił, ktoś musiał trzymać rękę na pulsie. I pilnować, żeby Slytherin nie otrzymał pucharu za rekordową ilość ujemnych punktów (W jakim kształcie byłby ten puchar, można się tylko domyślać). A kto inny miał to robić jak nie prefekt naczelny? To, że ów prefekt, pozwolił sobie na drobne oszustwa, nie było istotne. Czego innego spodziewać się po rodowitym Ślizgonie?
Kiedy Juliet wyszła, miał szczerą nadzieję, że opuszczona sala wreszcie przybierze cechy odpowiednie do swojej nazwy - znaczy stanie się OPUSZCZONA. Próżne były jego nadzieje. Chwilę po wybyciu Juliet do sali wparował profesor astronomii, a zaraz po nim Krukonka.
- Jaki szlaban, panie profesorze? - Zrezygnowany, schował przygotowaną do transmutacji stołu różdżkę do kieszeni. Teraz liczył na to, czym prędzej się dowie się o co chodzi, tym szybciej dadzą mu wszyscy święty spokój. Chociaż z tego co zauważył Tadera zdążyła się już rozsiąść i wręcz zadomowić...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marius Sharpesworth
Nauczyciel Astronomii
Opiekun Huffepuff'u
avatar

Data dołączenia : 20/06/2010
Liczba postów : 7
Punkty : 11
Wiek : 53
Skąd : Londyn

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Czw Lis 04, 2010 3:24 pm

- Perrault i Tortoise mają już szlaban na wyjścia do Hogsmeade przez pierwsze półrocze. Rudzielec ma dostać kolejny, tym razem od Ciebie za migdalenie się na Błoniach w czasie zajęć. Nie wiem, każ jej sprzątać męskie toalety, czy coś. Następnym razem odejmę Slytherinowi punkty. - zarejestrował wzrokiem przybycie siedemnastoletniej Krukonki. Nawet nie raczył jej odpowiedzieć, bo skoro nie miała obecnie lekcji, nie musiał. Nic tu po nim. Machnął swoją starą, połataną szatą i wyszedł z niby Opuszczonej Klasy, zamykając za sobą drzwi.
Po głębszym namyśle Sharpesworth stwierdził, że brak opiekuna Domu Węża odbija się i na ich Prefekcie Naczelnym, który teraz musi załatwiać wszystkie ślizgońskie sprawy i zapewne na wszystkich członkach domu. Nie, wcale nie zrobiło mu się żal Wężyków, nigdy za nimi nie przepadał, ale dużo osób twierdziło, iż Tiara Przydziału się pomyliła, dodając go do Hufflepuffu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tadera von Lessen
Uczennica VII Roku
avatar

Data dołączenia : 31/10/2010
Liczba postów : 11
Punkty : 14
Wiek : 25
Skąd : Austria

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Czw Lis 04, 2010 3:36 pm

Tadera milczała, ale nie oznaczało to, że jest nieobecna. Wręcz przeciwnie - mimo, że jej blade spojrzenie wbite było w obskurną ścianę na wprost od niej, to wyłapywała każde słowo z rozmowy, by dokładnie je analizować. Rudzielec... mowa o tej dziewczynie, którą widziała z daleka, zmierzając do klasy? Wyglądało na to, że członkowie Slytherinu mają kłopoty.
Nawet nie podniosła wzroku, gdy profesor wyszedł. Drzwi trzasnęły cicho, podmuch wdzierający się do klasy rozsypał jej długie włosy. Uniosła szczupłą, białą dłoń i lekkim ruchem przywróciła ład na głowie.
W pewnym momencie popatrzyła znów na ucznia. Nie dbała o to, że ich spojrzenia mogą się spotkać... może nawet na to liczyła. Może miała nadzieję, że dowie się czegoś więcej. Może nie? W końcu, gdyby chciała informacji, mogłaby o nie zapytać.
W sumie nigdy nie była zbytnio gadatliwa. Zmrużyła nienaturalnie jasne, błękitne oczy, w ciągłym milczeniu wpatrując się w Colina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://PoziomkowyPotwor.deviantart.com
Cailean Williams
Prefekt Naczelny
Uczeń VII Roku
avatar

Data dołączenia : 12/06/2010
Liczba postów : 44
Punkty : 47
Wiek : 25
Skąd : Swindon

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Czw Lis 04, 2010 8:46 pm

Colin natychmiast zaczął się zastanawiać, czy da radę wymyślić na tyle okropny szlaban, żeby Rudej odechciało się migdalenia w czasie lekcji i tym samym odciągnąć widmo tracenia kolejnych punków. Astronom może i był Puchonem, ale słów na wiatr nie rzucał i jeśli mówił, że będzie odejmować punkty, to chociaż miałby się czaić po korytarzach, te punkty odejmować będzie.
Mimo, że nauczyciel wyszedł, Sala nadal nie była tak opuszczona jak tego pragnął, gdyż wciąż pozostawała koleżanka Tadera von Lessen. Początkowo miał ambitny zamiar ją ignorować. Wyjął różdżkę, jednym machnięciem naprawił zniszczony przez Ślizgowy-Krukońskich kochanków stołek i zaczął się przymierzać do przetransmutowania go w coś ciekawego. Jednak doszedł do wniosku, że obecność nachalnie gapiącej się Krukonki nie sprzyjała skupieniu, więc ponownie schował różdżkę. Odwrócił się w jej stronę i ich spojrzenia rzeczywiście się spotkały, ale było to coś całkiem normalnego. Żadnych iskier.
- Masz zamiar tutaj siedzieć? - zapytał, siląc się na względną uprzejmość, chociaż dało się poznać po głosie, że nie jest mu to specjalnie na rękę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tadera von Lessen
Uczennica VII Roku
avatar

Data dołączenia : 31/10/2010
Liczba postów : 11
Punkty : 14
Wiek : 25
Skąd : Austria

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Czw Lis 04, 2010 9:10 pm

Przez twarz Tadery przemknął grymas, chyba odrobinę za krótki i zbyt oziębły, by określić go zaszczytnym mianem uśmiechu. Iskier się nie spodziewała. Do opuszczonej klasy zwykle nie przychodzi się, żeby kogoś podrywać... no, chyba, że jest się wcześniej wymienionym Rudzielcem.
- Nie przeszkadzaj sobie - powiedziała, chociaż nie było to jakąś konkretną odpowiedzią na jego pytanie. Właśnie, odezwała się! Jej głos był zaskakująco głęboki i niski, chociaż i w nim drgał lekki chłód, widocznie właściwy dla jej osoby. - Nie zamierzam zakłócać Twoich ćwiczeń. Jeżeli pozwolisz, popatrzę jedynie... jeżeli nie, zajmę się swoimi sprawami. - zamrugała, ale nie "uśmiechnęła" się znowu. Jej spojrzenie było poważne, wyrażało trochę dystansu, ale nie wrogość. Wydawało się, że Ślizgon może wierzyć w prawdziwość słów dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://PoziomkowyPotwor.deviantart.com
Cailean Williams
Prefekt Naczelny
Uczeń VII Roku
avatar

Data dołączenia : 12/06/2010
Liczba postów : 44
Punkty : 47
Wiek : 25
Skąd : Swindon

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Pią Lis 05, 2010 8:34 pm

No to jesteśmy w domu - żadne z nich nie spodziewało się iskier, ani nie przyszło tutaj kogokolwiek podrywać. Szkoda tylko, że oboje szukali raczej samotności i spokoju, a tego nie znaleźli.
Z tym ufaniem w jej słowa było raczej kiepsko. Colin był typem człowieka, mierzącego wszystkich własną miarą. A przemyślenia dotyczące jego własnej osobowości skłoniły go do wykreślenia słowa "zaufanie" oraz "wiara" ze swojego słownika. Ludzie niestety byli bardzo dobrze przystosowani do kłamstw, zdrady i innych niecnych czynów. A Tadera, mimo swoich zapewnień, że nie będzie zakłócać i tylko sobie popatrzy, samą swoją obecnością wpływała mąciła aurę ćwiczeń. Mimo to, Williams postanowił powrócić do swoich pierwotnego planu i zaczął ją ignorować. Efektem tego był stół przemieniony sowę, która nie tylko miała przekonywujące pióra, ale również hukała, latała i sprawiała wrażenie stworzenia, które nigdy wcześniej nie było drewnianym meblem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tadera von Lessen
Uczennica VII Roku
avatar

Data dołączenia : 31/10/2010
Liczba postów : 11
Punkty : 14
Wiek : 25
Skąd : Austria

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Pią Lis 05, 2010 8:47 pm

Nie otrzymała odpowiedzi... a milczenie jest zgodą. Jej ono nie przeszkadzało. Sama przecież nie mówiła zbyt wiele.
Położyła na ławce ramiona i oparła na nich głowę, patrząc, jak chłopak rzuca zaklęcie. Sowa była jak najbardziej udana. Jednak żadna sowa, nawet najbardziej realistyczna, wspaniale latająca i wydająca charakterystyczne dźwięki, nie mogła przyciągnąć jej uwagi na zbyt wiele czasu. Po chwili obserwowania ptaka zmrużyła oczy. Czuła się trochę zmęczona, a trochę niespokojna. Odczuwała przemożną chęć wyciągnięcia "szlugów" i zapalenia, ale wiedziała, że nie może sobie na to teraz pozwolić. Nie w towarzystwie Prefekta Naczelnego, nawet, gdy usiłuje być w miarę miły.
Patrzyła zatem dalej, zdawało się, że z lekką nonszalancją, mieszaniną znudzenia i chwilowego zainteresowania, oparta na ławce, półprzymkniętymi oczami. Jej czarne jak węgiel włosy rozsypały się na popękanym blacie. Miała nadzieję, że za chwilę zwierzę zostanie przemienione w coś innego, co będzie godne jej podziwu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://PoziomkowyPotwor.deviantart.com
Cailean Williams
Prefekt Naczelny
Uczeń VII Roku
avatar

Data dołączenia : 12/06/2010
Liczba postów : 44
Punkty : 47
Wiek : 25
Skąd : Swindon

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Wto Lis 09, 2010 1:32 pm

Szczerze powiedziawszy, Colina też to nudziło. Chociaż sowa-stół zmieniała kształty zgodnie z jego wolą, chwilami tak szybko, że aż zamazywała się kontury jego istoty, była wciąż czymś porażająco zwykłym. Sową. Psem. Termosem. Grającym, magicznym radiem. Drzewem, którego korzenie zaorały podłogę. Miniaturowym smokiem. Wieżą Eiffla. Tylko bezmyślnie tworzonymi, zwyczajnymi przedmiotami. Taką transmutację mógł przeprowadzić każdy zainteresowany przedmiotem, nawet bez wieloletnich studiów. Caileanowi to nie wystarczyło. I go nudziło.
Pod wpływem machnięcia różdżką, sowa powróciła do "swojej" postaci, usiadła na ziemi z pustymi oczami utkwionymi w przestrzeni. I rozsypała się w proch u stóp Williamsa.
- Ostatnio mam wrażenie, że zainteresowanie Krukonów nauką ma tendencje spadkową. - Ślizgon oparł się plecami o najbliższą ścianę, nie chcąc ryzykować siadania na którymś z chwiejnych i niepewnych stołów.
Naturalnie, sam fakt wypowiedzenia tych słów równoznaczny z tym, że Tadera przestała być ignorowana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tadera von Lessen
Uczennica VII Roku
avatar

Data dołączenia : 31/10/2010
Liczba postów : 11
Punkty : 14
Wiek : 25
Skąd : Austria

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Wto Lis 09, 2010 2:25 pm

Tadera obserwowała każdą przemianę. Wszystkie były profesjonalne, choć odrobinę brakowało im polotu. No cóż, i tak nie miała po co narzekać, bo żadnemu z tych wytworów nie można było odmówić doskonałości.
- Nawet niezły jesteś. - skomentowała trochę niechętnie, podnosząc się z ławki i siadając w odrobinę bardziej cywilizowanej pozycji. Siedziała bokiem na skrzypiącym krześle, opierając jeden z bladych łokci na starym blacie. Przenikliwe spojrzenie jasnoniebieskich oczu skupione było na chłopaku.
- Nie mam zajęć. Nie możesz mi niczego zarzucić... na razie. - uśmiechnęła się krótko. To był dziwny uśmiech, chociaż było w nim coś fascynującego.
Poruszyła nogą, zawadzając czubkiem glana o jedną z nóg stolika. Wydała nieprzyjemny dźwięk, świadczący o bliskości całkowitego rozpadu. Zdała sobie sprawę, że właściwie nie wie, jak ten Prefekt ma na imię. Powinna wiedzieć, ale widocznie była to sprawa zbyt przyziemna, by musiała zawracać sobie nią głowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://PoziomkowyPotwor.deviantart.com
Cailean Williams
Prefekt Naczelny
Uczeń VII Roku
avatar

Data dołączenia : 12/06/2010
Liczba postów : 44
Punkty : 47
Wiek : 25
Skąd : Swindon

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Wto Lis 16, 2010 7:48 pm

Jeśli Krukonka oczekiwała polotu w stylu stołu zamienionego w lodową różę, którą potem otrzymałaby wręczoną z rasową klasą al'a Colin, to rzeczywiście mogła się zawieść. Nie ta pora i nie ten stan umysłowy Ślizgona (znaczy trzeźwy). No i oczywiście, nie dawał on podarunków, kiedy nie miał w tym żadnego interesu.
Uśmiechnął się lekko, słysząc ten "komplement". Prawdopodobnie jego wszędobylskie fanki zlinczowałyby Taderę i wytarmosiły za włosy, gdyby usłyszały "Że jest niezły". Dziwne były z nich istoty - ogarniała ich szalona zazdrość kiedy słyszały, że ktoś inny też kocha Prefekta, ale były bardziej zapalczywe dla ludzi, którzy go obrażali, albo co gorsza nie doceniali. Jemu osobiście nie zależało na opinii innych, miał poczucie własnej wartości i nie za bardzo obchodziła go zdanie osób z zewnątrz. Jedyne czego nie cierpiał to plotek.
- Jestem pewien, że znalazłby się jakiś przedmiot, na który jako porządny Krukon mogłabyś pójść. - Od jej fascynującego uśmiechu, skutecznie odciągała uwagę stopa odziana w glan. Dostać z takiego buta - nic przyjemnego. Nawet jak się miało różdżkę. Glany to po prostu niezniszczalne przedmioty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tadera von Lessen
Uczennica VII Roku
avatar

Data dołączenia : 31/10/2010
Liczba postów : 11
Punkty : 14
Wiek : 25
Skąd : Austria

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Sro Lis 17, 2010 7:25 am

Colin musiałby się czuć w pewnym stopniu rozczarowany, gdyby dowiedział się, że bądź co bądź Tadera nie ma zamiaru ani dołączać do grona jego fanek, ani też przyjmować lodowych róż (choć niewątpliwie bardzo dobrze pasowałyby do jej chłodnej osoby). Cały jej nikły romantyzm, jeżeli jakiś istniał, zabijały twarde podeszwy glanów.
- Wolałabym jednak zostać przy obecnym stanie rzeczy. - odparła spokojnie, acz stanowczo, jakby z odrobiną drwiny. Poruszyła się na skrzypiącym krześle, zakładając jedną nogę na drugą. Ciężki czarny but zalśnił dziwnie złowrogo w mdłym świetle przenikającym przez brudne szyby.
- Powinnam czuć się urażona stwierdzeniem, że jestem porządna. - stwierdziła po chwili ciszy. - Ale może warto, bym okazała się wspaniałomyślna, by Ty mi wyglądasz na takiego, co nigdy nie łamie zasad.
Opuściła lekko głowę, uśmiechając się kpiąco pod nosem. Zimne spojrzenie bladobłękitnych oczu niszczyło całe wrażenie wesołości, ale nie patrząc w nie, można by się napajać myślą, że dziewczyna całkiem nieźle się bawi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://PoziomkowyPotwor.deviantart.com
Alice Colins
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 24/10/2010
Liczba postów : 42
Punkty : 53
Wiek : 23
Skąd : Stany Zjednoczone

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Lis 21, 2010 1:44 pm

Po dłuższym czasie w opuszczonej klasie pojawiła się szanowna panienka Alice. Uśmiech na twarzy i pewne kroki. Czego więcej chcieć? Przed sobą ujrzała krukonkę i jakiegoś ślizgona. Panna Alice chyba ma jakieś zwidy.
-Cześć wam!-powiedziała z cichym chichotem. Ach, ta nasza Alice. Gdyby porównać ją do jakiegoś gryfona, to chyba by to niezbyt pasowało. Jak już, to ona jest puchonką! Phi, puchoni to jednak mają przegwizdane. Panna Alicja najwyraźniej miała aż za dobry humor, tak się bawiła, ale chyba w środku. Przeniosła wzrok na najwyraźniej ślizgona i uśmiechnęła się przyjaźnie. Alice była w wyjątkowo świetnym humorku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cailean Williams
Prefekt Naczelny
Uczeń VII Roku
avatar

Data dołączenia : 12/06/2010
Liczba postów : 44
Punkty : 47
Wiek : 25
Skąd : Swindon

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Pią Gru 31, 2010 12:31 am

- Nie słyszałaś nigdy, że Ślizgona nie należy oceniać po pozorach? - Twierdzenie, że wygląda na osobę nie łamiącą zasad, wywołało na jego twarzy uśmiech szczerego rozbawienia. Posądzanie go o bycie praworządnym i uczciwym zdarzyła się od czasu do czasu nauczycielom, chociaż tak naprawdę posada prefekta naczelnego wpadła mu dzięki byłej opiekunce Slytherinu i za dobre stopnie. Colin nie spodziewał się, że gdzieś w szkole znajdują się jeszcze persony, które go nie znają i uważają za przykładnego. Już rozumiał postrzeganie go za mrocznego Śmierciożercę, albo wszechmocnego i przystojnego prefekta. To było jeszcze czymś uzasadnione.
- Obecnie mam cel w tym, żeby nie rzucać się za bardzo w oczy brakiem poszanowania dla zasad. - wyjaśnił, dochodząc do wniosku, że prawdopodobnie ta Krukonka zalegała w skrzydle szpitalnym w czasie afery z Fitzpatrick. Albo nie kojarzyła do kogo przylega nazwisko Williams.
Co zaś się tyczy całkowicie nieznanej Colinowi dziewczyny ( co sugerowało, że jest młodsza i prawdopodobnie z Hufflepuffu) - w zamian za promienne uśmiechy otrzymała raczej nieprzyjazne spojrzenie Ślizgońskich oczu. Może i przed chwilą na jego twarzy gościł jakiś uśmiech, ale to wcale nie znaczyło, że był w dobrym humorku. A ludzie przesadnie optymistyczni nie budzili w nim ciepłych uczuć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   

Powrót do góry Go down
 
Opuszczona klasa
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Opuszczona stacja kolejowa
» Klasa eliksirów
» Opuszczona kopalnia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
WitchcraftRPG :: Korytarze-
Skocz do: