WitchcraftRPG

„To nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności...”
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Opuszczona klasa

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Mistrz Gry
Konto Administracyjne
avatar

Data dołączenia : 05/06/2010
Liczba postów : 201
Punkty : 494

PisanieTemat: Opuszczona klasa   Nie Cze 06, 2010 8:53 am

Podobno niegdyś znajdowało się tu tajemnicze Zwierciadło Ain Eingarp, lecz obecnie klasa stoi pusta. Pod ścianami znaleźć można nie nadające się do użytku ławki i krzesła, na których zaległa gruba warstwa kurzu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Juliet Perrault
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 29/10/2010
Liczba postów : 86
Punkty : 91
Wiek : 24
Skąd : Paryż, Francja

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 1:29 pm

Juliet weszła do opuszczonej klasy, jako pierwsza ciągnąc za sobą Chrisa. Skąd on znał takie miejsca? Nie ważne..Ważne było, że jest tu cicho i spokojnie. W sam raz.
Julka podeszła do jednej ławki, przetarła dłonią zakurzoną powierzchnię i usiadła nie niej. Popatrzyła na czubki swoich adidasów,jakby bojąc się spojrzeć na Chrisa. Co robi i gdzie jest...
Podniosła jednak wzrok i patrzyła na niego bardzo intensywnie z uśmiechem na twarzy. Wiedziała już, że go kochała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 1:58 pm

Chris szedł za Juliet. Zaraz za nią. Z uśmiechem na twarzy. Usiadł ostrożnie na ławce obok niej.
- Wielki Marius tak szybko nas nie pokona - powiedział i zbliżył się. Tym razem nie chciał jej całować. Chciał się czegoś dowiedzieć. Musi coś wiedzieć.
- Czyli jesteś z Francji... a konkretnie? - spytał z delikatną nutką ciekawości w głosie. Zdjął kaptur z głowy, wyjął ręce z kieszeni. Przy damie nie wypada.
On też był pewny. Ale tylko podświadomie. Na prawdę wiedział tylko, że ona jest jego sympatią, a to przecież jeszcze nie miłość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Juliet Perrault
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 29/10/2010
Liczba postów : 86
Punkty : 91
Wiek : 24
Skąd : Paryż, Francja

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 2:05 pm

Juliet pomyślała chwilę.
-Tak, tak. Nie pokona naszego duetu. Paryż...Jestem z Paryża. To miasto zakochanych... - powiedziała z nutką pokusy, lekko wydymając wargi. Patrzyła Chrisowi prosto w brązowe oczy.
-A Ty Chrisiu skąd jesteś? - spytała z nieukrywaną ciekawością.
Spojrzała na dłonie i zobaczyła w jednej żółtego liścia. Nie wiedziała skąd się wziął. Musiała go bezwiednie ze sobą zabrać. Zaczęła się nim bawić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 2:21 pm

- Kraina zielona. Irlandia, stolica - odpowiedział szybko, po czym zwrócił uwagę na liść.
- Ładny kolorek, co? - spytał, wyciągając rękę w stronę jej ręki. Tej, w której trzymała liścia. Dotknął jej dłoni. Delikatnie i przelotnie.
Przeciągnął się. Ławka zaskrzypiała. Zignorował to i spojrzał na Juliet.
W końcu nie wytrzymał. Odwrócił się do niej przodem, jedną dłoń oparł na jej szyi i złożył pierwszy, delikatny pocałunek na jej różowych ustach. W tym momencie poczuł mocny dreszcz na całym ciele... To takie przyjemne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Juliet Perrault
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 29/10/2010
Liczba postów : 86
Punkty : 91
Wiek : 24
Skąd : Paryż, Francja

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 2:29 pm

Juliet tym razem był twarda. Nie dała się ponieść emocjom. Delikatnie odsunęła od siebie Chrisa. Wstała i stanęła na przeciwko niego. Spojrzała ma w oczy, usmiechnęła się.
-Słuchaj nie można tak od razu do intymnego pożycia, nie naciskaj mnie, bo się zamknę w sobie i wyrzucę kluczyk. - powiedziała ze śmiechem.
Nie wiedziała sama czego się boi. Chrisa na pewno nie. Chyba tego, że nagle wejdzie nauczyciel i znowu będzie draka. Julka tak bardzo chciała móc przywrzeć do Chrisa, przykleić się i nie oderwać, ale coś ją w środku blokowało. Chyba dlatego, że nic o nim nie wiedziała..
-Dobra.. Ja już nie mogę. Opowiedz mi coś o sobie, bo jak nie zaczniesz mówić to chyba nie wytrzymam. I nie pytaj się czego, bo Ci nie powiem. Proszę mów! - ostatnie zdanie prawie wykrzyknęła, a jej dłonie mimowolnie powędrowały do włosów Chrisa. Sama nie wiedziała, co ma zrobić. Ten chłopak zamieszał jej w głowie.
Po chwili wzięła ręce i włożyła do kieszeni spodni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 5:59 pm

A on zachichotał. Nie chciał naciskać. Trochę go zniechęciła niechęć dziewczyny. Westchnął i wrócił na swoje miejsce kilkanaście centymetrów od niej. Miał ochotę krzyczeć, szarpać się albo zrzucić wszystko ze stołu i się... nie ważne.
- Nie lubię gadać o sobie.... - zaczął.
Jednak nie mówił dalej od razu. Nagle chorobliwie zachciało mu się zapalić. Sięgnął do ukrytej, supertajnej kieszeni bluzy, która była od jej środka (doszyta przez niego samego, w każdej bluzie jest coś takiego) i wyciągnął z niej paczkę papierosów. Te były zwykłe, biało pomarańczowe. Przypalił jednego z nich w tradycyjny sposób; zapałkami. Bo nie był pewien, czy zapalniczka będzie w Hogwarcie działać. Kiedyś to sprawdzał, że wyleciał mu z głowy efekt testu. Zaciągnął się papierosem raz, wypuścił wym z ust i wrócił wzrokiem do dziewczyny. - Ymmm... gdzie moja kultura. poczęstujesz się? - spytał, podsuwając jej paczkę.
- Jestem złym dzieckiem, którego rodzice nigdy nie kochali. Zawsze na osiedlu byłem "tym dziwacznym dzieciakiem". Ale potem znalazłem kilku podobnych "dziwacznych dzieciaków", stworzyliśmy niezłą paczkę, wieczory przy piwie, wypady do klubu. Tak się żyło w wakacje... a w rok szkolny, jak widać. - co jakiś czas wypuszczał z ust dym, ale nie przerywał. Wbił w dziewczynę wzrok.
- Teraz Twoja kolej - powiedział z satysfakcją - Zamieniam się w słuch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Juliet Perrault
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 29/10/2010
Liczba postów : 86
Punkty : 91
Wiek : 24
Skąd : Paryż, Francja

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 6:17 pm

Spojrzała na niego wielkimi oczami, kiedy podsunął jej papierosy pod nos. Czego ja się spodziewałam...Przecież on na takiego wygląda...Nie będę palić! Nie ma mowy...chociaż..Nie! - pomyślała Julka.
Jej oczy zwęziły się w szparki
- Ja nie palę... Też nie lubię mówić o sobie.. - urwała na chwilę. Te papierosy wybiły ją z rytmu. Nie wiedziała co ma zrobić.
- Urodziłam się, gdy moja matka miała 16 lat a mój Ojciec 17... Założyli rodzinę. Sielanka. Ale tylko do czasu. Kiedy miałam jakieś 8 lat, moja matka zaczęła pić. Chyba nałogowo. Nie wracała na noce, imprezowała. - powiedziała i zaczęła odganiać dym z papierosa, który drażnił jej nos. - Wiesz ludzie są cierpliwi, ale do czasu. Mama zaczęła zdradzać tatę. To normalne, że się nieźle wkurzył. Ja tam bym zabiła...Kłócili się cały czas... Uciekałam z domu parę razy. Dwa lata temu się rozwiedli. Zostałam z Matką, ale już nie pije...chyba. To dość bolesne wspomnienia, ale "mówi się trudno i płynie się dalej". - dokończyła i na jej twarzy wykwitł bardzo blady uśmiech. Spojrzała przelotnie na Chrisa i spuściła wzrok na liść, który trzymała w dłoni.
Nagle zrobiło jej się bardzo smutno, jednak z jej oczu nie popłynęły łzy. Nie przy Chrisie. Na policzki wystąpiły rumieńce smutku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 6:29 pm

- O, mamo... - wydobyło się z niego niespodziewanie. Poczuł, jak nagle zalewa go współczucie. Silne uczucie, którego równie dawno nie doświadczył.
Nie wiedział, co ma ze sobą zrobić w tym momencie. Przygasił papierosa, wyrzucił niepalący się niedopałek i spojrzał nieswojo na dziewczynę. Nie chciał znów poczuć się odrzucony, jak przed chwilą i dlatego nic nie zrobił.
Zupełnie nie wiedział, włożył ręce do kieszeni i smutno zwiesił głowę. Nie chciał, żeby czuła się przy nim skrępowana. Mogłaby w sumie zacząć płakać, w tedy byłby pewny, że powinien ją przytulić, pocieszyć. A teraz... nie wiedział, co ze sobą zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Juliet Perrault
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 29/10/2010
Liczba postów : 86
Punkty : 91
Wiek : 24
Skąd : Paryż, Francja

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 6:45 pm

Julka nagle poczuła się samotna...Położyła delikatnie głowę na ramieniu Chrisa. Zobaczyła nagle obraz matki z tamtych czasów. Widziała jak w filmie te trzaskające drzwi, płacz, krzyki. Wściekłego ojca. To było jak koszmar. Leżała tak na jego ramieniu i poczuła, że pieką ją oczy. Za chwilę już cicho chlipała. Potem zaczęły się szloch.
- Jeśli ona...Znowu zacznie pić...To..ja...ja nie wiem...co zrobię. - powiedziała Julka a przerywały jej łkania. Następnie wybuchnęła już dość głośnym płaczem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 6:51 pm

No i stało się. Czemu on tego chciał? Za krótko znał płeć przeciwną...
Ale cóż. Coś musi zrobić.
- Nie zacznie.... na pewno nie. Alkohol to cholerstwo, ale zostawia rany na tyle głębokie, że... najpewniej nie sięgnie po niego znów - powiedział, choć zupełnie nie był pewny swoich słów. Wiedział, że alkoholik na zawsze nim pozostanie. Jej matka bez dobrej terapii wróci do tego, bez wątpienia.
Nie mógł jej jednak zostawić. Przycisnął ją do siebie. Przytulił do swojej szerokiej piersi jej delikatne ciało. Kiedy tak trwali, Chris czuł, jakby trzymał coś kruchego. Coś delikatnego, co przy każdym mocniejszym ruchu może się stłuc. Coś na kształt... opiekuńczości?
Jego ręka była na tyle jej głowy.
Już nie chciał, żeby płakała. Za trudna była rola pocieszyciela. Za trudna bynajmniej dla niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Juliet Perrault
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 29/10/2010
Liczba postów : 86
Punkty : 91
Wiek : 24
Skąd : Paryż, Francja

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 7:00 pm

Zaczęła powoli ocierać dłonią łzy. Wiedziała, że jej matka potrzebuje terapii, ale ona jej nie chciała.
Juliet miała szósty zmysł. Chris nie był pewien swoich słów.
-Wcale tak nie myślisz! - krzyknęła dziewczyna i wyrwała się z objęć chłopaka. Jak małe dziecko z zaplecionymi na piersiach rękoma odwróciła się do niego plecami.
-Nie musisz mnie pocieszać w taki sposób.. - powiedziała obrażonym i oskarżycielskim tonem.
Siedziała chwilę w takiej pozycji i znowu wybuchnęła płaczem.
-Jaka..ja głupia...jestem. - szepnęła łkając. Potem było już tylko gorzej, bo nie było pod ręką chusteczek. Bez nich cała twarz był makra a i włosy przy tym ucierpiały. Mokre były te znajdujące się najbliżej twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 7:08 pm

- Ech, kobieto, puchu marny... - wyrwało mu się.
Teraz to już zupełnie nie wiedział, co zrobić. Rozłożył ręce i już miał powiedzieć coś obraźliwego, ale... coś go powstrzymało.
Halo? Podobno ją kochasz! Christopher! Obudź się! - wołało coś w nim.
Ale ja nie wiem... co mam zrobić.
Oddał się więc swojemu instynktowi. Podszedł do niej, położył prawą rękę w talii a brodę na jej ramieniu.
- Przepraszam... - powiedział cicho z wyraźnym żalem w głosie. - Nie Ty jesteś głupia... ja jestem głupi, że pozwoliłem Ci zacząć ten temat... - dodał i zbliżył się doń jeszcze bardziej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Juliet Perrault
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 29/10/2010
Liczba postów : 86
Punkty : 91
Wiek : 24
Skąd : Paryż, Francja

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 7:23 pm

Juliet była cała mokra od łez. Nie chciała pomoczy Chrisa, ale hmm..zrobiła to. Rzuciła mu się na szyję i zaczęła ją całować. Jej ciepłe usta muskały jego szyję, jabłko Adama (xD). A łzy z jej oczu spadały prosto na piękną bluzę.
-Przepraszam. Nie wiem co we mnie wstąpiło. Taką scenę urządziłam. - Nie miała na myśli tego incydentu przed chwilą tylko ten histeryczny płacz.
Julka stanęła na palcach i znalazła się twarzą w twarz z Chrisem. Zaledwie kilka centymetrów dzieliło ich nosy.
-Tak się cieszę, że Cię mam..To znaczy nie mam Cię, ale.. - szepnęła i zacięła się. Nie wiedziała co powiedzieć. Nie byli razem, więc nie był jej.
Niby się całowali, ale z takim typem człowieka, jakim był Chris nigdy nie wiadomo co robi na serio a co nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 7:31 pm

- Teraz już masz... - odpowiedział, tym razem bez żalu a z... radością? Tak, chyba tak.
Owszem. Chris był innym typem człowieka. Zupełnie innym, niż Juliet. Ona była dość bezpośrednia, szalona i energiczna. On za to był skryty, spokojny i przesadnie anemiczny. Jednak w tej chwili taki nie był. W tej chwili wkładał całą swoją gromadzoną przez długi, długi czas w pocałunki. Nie chciał, żeby to się kończyło. Ta chwila miała należeć tylko do nich wiecznie... tak długo, jak się da.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Juliet Perrault
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 29/10/2010
Liczba postów : 86
Punkty : 91
Wiek : 24
Skąd : Paryż, Francja

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 7:43 pm

Łzy na twarzy Julki wysychały bardzo szybko. Czy to przez magię, czy dlatego, że robiło się coraz cieplej w tej opuszczonej klasie? Oczywiście to drugie.
Niewinne pocałunki przerodziły się w bardziej namiętne, dojrzalsze. Aniołki zmieniły się w diabły. Juliet już się nie kontrolowała. Ściskała plecy Chrisa. Było jej jak w niebie. Do szczęścia jeszcze tylko jakaś ławka. No tak stała obok..
Dziewczyna na chwilę oderwała się od ust chłopaka i pociągnęła go za mokrą bluzę na ławkę. Wdrapała się na ławkę i wciągnęła na nią również Chrisa.
Teraz ona leżała na skrzypiącej ławce a on niefortunnie na Julce.
Dziewczyna poczuła w sobie wielkie pragnienie, które mógł ugasić tylko Chris. Jego słodkie usta, piękne ciało. Znowu zaczęła namiętnie całować leżącego na niej Chrisa a drugą ręką zaczęła delikatnie rozpinać jego zamek od bluzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 7:58 pm

- Kto tu kogo naciska... - mruknął wprost do jej ucha. - Ależ Ty odważna... - powiedział, tym razem głośniej.
Nie był pewny, czy dobrze robią. Ale nie był w stanie odmówić. On nie umiał jej odrzucić tak, jak ona jego. Miał ochotę pochłonąć ją całym sobą. Zrobić wszystko, co mógłby teraz zrobić. A było do tego bardzo blisko.
Usiadł na jej biodrach okrakiem. Nie chciał jej zbyt... przyciskać. Coś mógłby jej uszkodzić! Schylił się nad nią. Oparł ręce po obu bokach jej głowy i złożył namiętny pocałunek na jej ustach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Juliet Perrault
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 29/10/2010
Liczba postów : 86
Punkty : 91
Wiek : 24
Skąd : Paryż, Francja

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 8:06 pm

Juliet uśmiechnęła się. Czyżby kogoś tutaj obleciał strach? No, no, no. Niesamowite.
-Co czyżbyś tchórzył? - zapytała się chłopaka, śmiejąc się.
Po chwili znowu przyciągnęła go do siebie i całowała tak, że brakło jej tchu. Złapała haust powietrza i powiedziała
-Nie musimy nic robić. No i ja nie naciskam. Tylko sobie pomyślałam, że muszę Ci jakoś odpłacić. Za to, że Cię wtedy odrzuciłam. Wiesz, no nie chciałam. Wybaczysz mi Romeo? - powiedziała tak słodko jak tylko potrafiła.
Spojrzała na Chrisa oczami niewiniątka. I nie czekając na jego odpowiedz znowu zaczęła go całować. Ławka, na której leżeli niebezpiecznie trzeszczała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 8:15 pm

- Ja nie tchórzę, ja nie jestem zdecydowany, czy chcę... - powiedział po chwili milczenia. Rzeczywiście, przez chwilę poczuł się delikatnie skrępowany, ale nie na tyle, żeby odepchnąć ją od siebie.
- Wybaczam Ci... nie umiałbym nie. - wyjaśnił z uśmiechem.
Dotknął jej dekoltu. Schylił głowę w jego kierunku i złożył pocałunek na nim... nisko, bardzo nisko.
Ławka znów zatrzeszczała. Ale Chris nie zwrócił na to większej uwagi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Juliet Perrault
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 29/10/2010
Liczba postów : 86
Punkty : 91
Wiek : 24
Skąd : Paryż, Francja

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 8:25 pm

Czy to był jęk? Jęk rozkoszy i namiętności? Czy to ławka tak trzeszczała? Chyba to i to. Pocałunek Chrisa zrobił swoje, Juliet drgnęła, wydała z siebie jęk rozkoszy.
I.. Nagle rozległ się huk. Dziewczyna i chłopak teraz leżeli na ziemi, ponieważ bardzo stara ławka właśnie teraz postanowiła zakończyć swój żywot. Teraz w powietrze wzbiły się tumany kurzu. Zrobiło się szaro.
Ale w czym to miało przeszkodzić zakochanym? No właśnie w niczym. Bo co to takiego kochać się na twardej ławce czy na równie twardej podłodze.
-Słuchaj.. - Julka zaczęła ale nie skończyła. Pochłonęły ją usta Chrisa. Po sekundzie już nie wiedziała co miała powiedzieć.
Przypomniało jej się, że miała zdjąć bluzę z Chrisa. Po chwili bluza leżała w jakimś kącie sali. Teraz Juliet przez bluzkę czuła mięśnie Chrisa. Napinające się. Wodziła palcami po jego torsie..no i niżej też...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cailean Williams
Prefekt Naczelny
Uczeń VII Roku
avatar

Data dołączenia : 12/06/2010
Liczba postów : 44
Punkty : 47
Wiek : 25
Skąd : Swindon

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 8:33 pm

// To Rose mi kazała! *zwala na nią (jak zwykle)* Ale ja też raczej nie chcę znać zakończenia tej sytuacji. Ykh. //

Opuszczona sala była salą samotników, ewentualnie miejscem schadzek młodych zakochanych z różnych domów. Generalnie, wcale nie była taka opuszczona, bo zawsze ktoś w niej przebywał, z różnych względów. Dla Colina była miejscem, gdzie mógł swobodnie transmutować, pozbywając się swojej złości. A tego dnia był wyjątkowo zły, bo zdarzyło mu się przejść obok klepsydry Slytherinu i zobaczyć stan punktów. A chwilowo bliżej było mu tutaj niż do Rose, którą miał zamiar osobiście obedrzeć ze skóry.
Pech chciał, że w Sali już ktoś był. Migdaląca się parka, znajdująca w stanie prowadzącym do negliżu - Cailean niekoniecznie chciał to oglądać i najchętniej odwróciłby się na pięcie i wyszedł, ale...
- Tortoise, minus dziesięć punktów dla Ravenclavu za... ykh, obmacywanie koleżanki. I masz zakaz wyjść do Hogsemeade. Juliet, ciebie też to się tyczy. - Kąciki jego ust zadrgały, koniecznie chcąc ułożyć się do mściwego uśmieszku. Jeszcze więcej takich sytuacji, a różnica punktowa między domami się wyrówna. - Czy nie macie teraz lekcji?
A jednak udało mu się zachować powagę.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 8:34 pm

//Rose... nie bądź taką sucz!
Nic by się nie stało xD Chrisu by nie pozwolił

- Cholera... jęknął, kiedy nagle, zupełnie niespodziewanie znalazł się na ziemi. To bolało...
Zanim jednak zdążył się otrząsnąć, nie miał już bluzy. Leżała biedna sama w kącie klasy... straszne.
- Słucham Cię... cały czas - wydyszał, ale nie skończył.
Musiał coś zrobić. Musiał to przerwać. Inaczej... na pewno stanie się coś, czego będą żałować. Myśl w trakcie nie po fakcie - słyszał jakby zaraz przy sobie słowa ojca. I w końcu się przydadzą. Podniósł rękę do jej twarzy, położył jej palec wskazujący na ustach. Zatrzymał salwę pocałunków.
- Zwolnij, szalona... - jego głos miał za zadanie przerwać miłosną atmosferę. Nie to, że nie był na to gotowy. Był i to całym sobą, ale... nie teraz... nie tu. Nie tak wyobrażał sobie swój pierwszy raz. Odsunął się do niej i spojrzał z wyrzutem.
- Zmówili się... założę się, że się zmówili - wysyczał przez zęby, pośpiesznie się ubierając.
- Debil - teraz już nie wytrzymał. Wyszedł, trzaskając drzwiami. Po chwili został po nim tylko poruszony kurz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Juliet Perrault
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 29/10/2010
Liczba postów : 86
Punkty : 91
Wiek : 24
Skąd : Paryż, Francja

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 8:47 pm

//Kurde. Zawsze ktoś musi przerwać no!! A i tak mieliśmy z tym kończyć. Dzięki Rose! Jak zwykle...


No i stało się coś złego. Colin ich nakrył. Świetnie. Juliet postanowiła zachować twarz. Uśmiechnęła się w stronę prefekta
-Witaj Colin. My..właśnie mieliśmy wychodzić. I kurde, ale głupio wyszło. - zaczęła się lekko rumienić. Nagle przypomniał jej się nauczyciel astronomii.
-Słuchaj Colin profesor od astronomii kazał mi z Tobą pogadać. Na temat mojego szlabanu. Masz coś wymyślić. - powiedziała szybko. Nie chciała się tłumaczyć dlaczego ma dostać szlaban.
Colin i tak pewnie o to spyta. No to wtedy mu powie. Może..
Tymczasem Julka zaczęła zbierać się z podłogi. Spojrzała na Chrisa, którego już nie było. Przez jej niepohamowaną namiętność stracił 10 punktów. I coś nagle jej zaświtało.
Czyżby Colin specjalnie nie odjął jej punktów?
-Minus 10 punktów tez się mnie tyczy prawda? - spytała robiąc naiwną minkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cailean Williams
Prefekt Naczelny
Uczeń VII Roku
avatar

Data dołączenia : 12/06/2010
Liczba postów : 44
Punkty : 47
Wiek : 25
Skąd : Swindon

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Nie Paź 31, 2010 9:23 pm

// Skoro i tak nie miało do niczego dojść to i tak wyszło na to samo, gołąbeczki. A tak to ktoś jeszcze ma frajdę. xD ( Z odejmowania punktów xP)

- ... i minus pięć za obrażanie Prefekta Naczelnego. - oznajmił Chrisowi na odchodnym. Odejmowanie punków innym domom było najprzyjemniejszą częścią obowiązków Prefekta Naczelnego. Nawet nie dziwił się Kendrze, że tak gorliwie to robiła, chociaż minus trzydzieści za jednym zamachem to przesada.
- O żadnym szlabanie nie słyszałem. - To był jeszcze jakiś szlaban? Proszę, wygląda na to, że Chris i Juliet sobie nieźle poczynali tego dnia. Kto by pomyślał, że Krukon, podobno umiłowany w wiedzy może rzucić lekcje i wszystko dla dziewczyny. Wyglądało na to, że członkowie Ravenclawu też ludzie.... Bo obecność przy całej sprawie Ślizgonki niespecjalnie Caileana dziwiła. Rose też zawsze była tam gdzie nie powinna i traciła punkty.
Zignorował całkowicie ostatnie pytanie. Nie miał zamiaru odejmować punktów własnemu domowi. A jeśli Juliet miała zamiar protestować lub go wkopać u szalonego astronoma... Cóż, zawsze mógł zrobić z nią to samo co z Kevinem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Juliet Perrault
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 29/10/2010
Liczba postów : 86
Punkty : 91
Wiek : 24
Skąd : Paryż, Francja

PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   Pon Lis 01, 2010 8:29 am

Juliet lekko się zdziwiła, ale przecież Colin ma fioła na punkcie punktów.
-Dobra to ja spadam. Ale żeby nie było pytałam się Ciebie o ten szlaban. - powiedziała uśmiechając się.
Była w miejscach, w których nie powinna to fakt. Podobało jej się to.
Skierowała się w stronę drzwi. Musiała znaleźć Chrisa, chociaż on już pewnie jest daleko.
-Do zobaczenia Colin - pożegnała się z chłopakiem i wyszła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Opuszczona klasa   

Powrót do góry Go down
 
Opuszczona klasa
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Opuszczona stacja kolejowa
» Klasa eliksirów
» Opuszczona kopalnia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
WitchcraftRPG :: Korytarze-
Skocz do: