WitchcraftRPG

„To nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności...”
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sala wejściowa

Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Gry
Konto Administracyjne
avatar

Data dołączenia : 05/06/2010
Liczba postów : 201
Punkty : 494

PisanieTemat: Sala wejściowa   Sob Cze 05, 2010 10:14 pm

Sala wejściowa jest bardzo wysoka, że mało kto może dostrzec jej sufit. Ma ogromne, podwójne, dębowe drzwi wejściowe, otwierające się na zachód. Szerokie, marmurowe schody naprzeciw drzwi wejściowych prowadzą na piętra. Ddwuskrzydłowe drzwi na prawo prowadzą do Wielkiej Sali. Mniejsze drzwi po tej samej stronie ze schodkami w dół prowadzą również do podziemi, a dokładniej do pokoju wspólnego Ślizgonów. Po lewej stronie, drzwi prowadzą do podziemi (a dokładniej do pokoju wspólnego Puchonów) i do niewielkiej salki gdzie są zaprowadzani pierwszoroczniaki Naprzeciwko drzwi wejściowych stoją cztery olbrzymie klepsydry z punktacją poszczególnych domów, które napełniały się szlachetnymi kamieniami przy zdobywaniu punktów przez uczniów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Williams
Administrator
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 05/06/2010
Liczba postów : 80
Punkty : 127
Wiek : 24
Skąd : Swindon, Anglia

PisanieTemat: Re: Sala wejściowa   Nie Cze 20, 2010 2:40 pm

Paniusia Williams miała w głębokim poważaniu godzinę, która nie długo wybije. Faktycznie, był wieczór, nawet późny. Chciała teraz się trochę poszlajać. Gdyby nie to, że Cailean poszedł do Pokoju Wspólnego Slytherin'u, już dawno siedziałaby w Pokoju Wspólnym, albo swoim ciepłym dormitorium. Uniosła się honorem i postanowiła strzelić tzw. focha na barta. Za to w jaki sposób się zachował.
Jej tułacza zakończyła się w Holu Głównym. Było ciemno, a światło dawał tylko blask palących się pochodni. Usiadła na trzecim schodku od dołu i podciągnęła kolana pod brodę. Księga z Zakazanego Działu została położona obok. Łamała szkolny regulamin. Gdyby teraz... Brakowałoby tylko tego, aby teraz ktoś ją tu znalazł i odjął kolejne punkty, za przebywanie na korytarzu, a raczej sali w późnych godzinach wieczornych.
Czy Rosalie na prawdę była spokrewniona z Cailean'em? Zachował się jak zwykły tchórz. Rodzice powinni go za to wydziedziczyć. Akurat to byłby dobre, ponieważ Colin uwielbiał wygodę i posiadanie pieniędzy ogromnej ilości. Rose nie przywiązywała aż tak wielkiej wagi to kasy, którą miała w rodzinnej skrytce.
Westchnęła, przeczesując palcami włosy, które opadły jej na twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eran Joyce
Uczeń VII Roku
avatar

Data dołączenia : 17/06/2010
Liczba postów : 25
Punkty : 32
Wiek : 25
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Sala wejściowa   Nie Cze 20, 2010 4:14 pm

Z marmurowych schodów aż biła wilgoć. Eran schodził powoli po schodach, zupełnie nie wiedząc dlaczego. Po prostu chciał czymś zabić puste minuty. Czyż błądzenie po szkole nie jest wymarzonym sposobem na marnowanie czasu?
Czas. Te wszystkich dni spędzone w szkole, zlewały się ze sobą, tworząc jedną brudną, rdzawą jak kolor podmokłych liści, które powoli pojawiają się na dworze, plamę.
Jak to on, pogrążony we własnych myślach, nie miał pojęcia, iż ktoś poza nim łamie, jakże bezczelnie, regulamin szkolny. Lecz los chciał, że z zamyślenia wyrwała go... książka. Gruba księga, prawie stała się jego mordercą, bowiem o mało nie poślizgnął się o nią i runął na twarde podłoże. Z trudem jednak odzyskał równowagę.
- Do diabła! - Warknął, przerywając panującą cisze. Dopiero później dojrzał Rose, popularną uczennice z jego domu. Utkwił wzrok w zarys jej twarzy.
- Co ja ci zrobiłem, że chciałaś mnie tak brutalnie zabić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Williams
Administrator
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 05/06/2010
Liczba postów : 80
Punkty : 127
Wiek : 24
Skąd : Swindon, Anglia

PisanieTemat: Re: Sala wejściowa   Nie Cze 20, 2010 4:36 pm

Usłyszała dziwny dźwięk, a po chwili ujrzała chwiejącego się siódmoklasistę. Nogi, które miała zgięte, momentalnie się wyprostowały. Uniosła brew, słysząc pytanie Eran'a.
- To Ty nie patrzysz pod nogi jak idziesz po schodach. - zauważyła, a następnie zabrała książkę, aby nic złego jej się przypadkiem nie stało. Jeszcze nie zdążyła przeczytać pierwszej strony.
Jednak po całej tej sprawie, która wcale się jeszcze nie zakończyła, została sławna. Tylko szkoda, że przez takie, a nie inne wydarzenia. Cailean i bez tego był rozpoznawalny. Przecież na jego widok większości dziewcząt kolana się uginały, a z ich ust wydobywały się ciche, rozmarzone westchnienia. - Dlaczego łazisz po szkole o tej godzinie? - takie samo pytanie powinna zadać również sobie. Chociaż nie, ona tu siedziała, a to już całkowicie zmienia postać rzeczy.
Nieszczególnie znała Joyce'a. Był normalnym chłopakiem, uczęszczającym na ten sam rok co jej brat. Możliwe, że nawet mieszkają w tym samym dormitorium. Nie sprawdzała, ale od dawna planuje niezapowiedzianie wpaść do pokoju Colin'a i zastać go z jakąś dziewczyną, co za tym idzie postawić w niezręcznej sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eran Joyce
Uczeń VII Roku
avatar

Data dołączenia : 17/06/2010
Liczba postów : 25
Punkty : 32
Wiek : 25
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Sala wejściowa   Nie Cze 20, 2010 6:06 pm

- Nie wiedziałem, że ktoś będzie chciał o tej porze kulić się na schodach. - Rzekł, a z jego głosu można by wychwycić rozbawienie. Wciąż stojąc przyglądał się jej uważnie. Doprawdy, gdyby tylko zauważył, że dziewczynie zionie bezbarwność ruszyłby dalej, walcząc z potworną nudą, w inny sposób. Lecz Ślizgonka zdawała się być całkiem ciekawą osobą. Tak więc, po chwili namysłu, postanowił, iż znów po obcuje z czarodziejami. Daremnie współtowarzysze przy stole, próbowali nawiązać z nim kontakt, w postaci niezobowiązującej pogawędki. Nie czuł potrzeby dzielenia się z kimkolwiek swymi spostrzeżeniami, ale tego wieczoru samotność za bardzo go nękała. Bez zbędnych słów, usiadł obok niej, niby dlatego, że zabolały go nogi.
- Godzina jest przecież bardzo młoda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Williams
Administrator
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 05/06/2010
Liczba postów : 80
Punkty : 127
Wiek : 24
Skąd : Swindon, Anglia

PisanieTemat: Re: Sala wejściowa   Nie Cze 20, 2010 6:30 pm

- Naszym zdaniem młoda, ale szkolny regulamin twierdzi co innego. - odpowiedziała, zaczesując włosy za lewe ucho. Mały głosik krzyczał jej w głowie, że od kiedy ona wie co się znajduje w szkolnym regulaminie? Przecież nigdy na oczy nie widziała wykresu praw, zakazów i obowiązków ucznia Hogwartu. Nie musiała być z tego odpytywana, nie została wybrana na prefekta, aby znać to na pamięć. A do szczęścia takie informacje nie były jej potrzebne. Wręcz zbędne. - ...i wcale się nie kuliłam. Najzwyczajniej miałam zgięte kolana, zbliżone do brody. - oh tak. Ewidentna różnica. Dla niej nawet takie niuanse były bardzo istotne. Chociaż... nie. Chyba tylko chodziło Rosalie o to, aby nawiązać rozmowę o niczym, która do niczego nie będzie prowadzić, ale za to czas zleci, a ona troszeczkę ochłonie.
Za dużymi oknami zakończonymi półkolistymi łukami, niebo przybierało co raz ciemniejsze barwy. Prawie tak jak malarz podczas nakładania na swój obraz kolejnych, mroczniejszych odcieni jednego koloru.
Opatuliła się czarną szatą z godłem Domu Węża. W końcu już była wczesna jesień. Temperatura nocami spadała o te parę stopni. - Chodzisz o tej porze po szkolnych korytarzach, ponieważ masz taki kaprys, czy jakiś bardziej konkretny powód? - panna Williams chciała przez chwilę pobyć ze swymi myślami sam na sam. Zastanowić się jak ogarnąć Colin'a, w ogóle jak ogarnąć całą tą sytuacje, która zaczynała stawać się denerwująca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Sala wejściowa   Nie Cze 20, 2010 7:24 pm

Chris spokojnym, lecz przyśpieszonym krokiem zjawił się na horyzoncie. Wyjątkowo nie miał kaptura na głowie i znowu widział wszystko dookoła. Rozejrzał się jeszcze raz i skierował swoje kroki w stronę. Nie chciał przeszkodzić, ale tak wyszło. Uśmiechnął się tak, jak zwykle. Ciepło, przyjaźnie. Rzadko się uśmiechał.
-Cześć, Rose! - przywitał się śmiało, ale cicho, nie za cicho. Rose była w stanie usłyszeć. - Mógłbym na sekundkę, lub dwie? - zapytał dużo pewniej, ale jednak pytającym, tonem. Stał z nogami szeroko, ale nie za bardzo. Był pewien siebie, nie przesadnie. Skinął tylko głową do Ślizgona, żeby nie było, że go zignorował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Williams
Administrator
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 05/06/2010
Liczba postów : 80
Punkty : 127
Wiek : 24
Skąd : Swindon, Anglia

PisanieTemat: Re: Sala wejściowa   Pon Cze 21, 2010 9:57 am

Gdyby potrafiła, uniosłaby brwi jeszcze wyżej.
Podszedł do nich Krukon. Nie dość, że wciął jej się pomiędzy zdanie, to prosił ją na słówko. Nawet wiedział jak ma na imię. Chyba na serio stała się sławna, skoro byle chłopak zna ją Podniosła się ze schodów i podeszła do owego szatyna. Jeszcze byłoby miło, jeżeli znałaby jego godność. Czego od niej chciał? Autografu?
Na samą myśl o tym, różowe usta wykrzywiły się w wrednym uśmieszku. Stara, dobra mina, która zniechęcała sporo ludzi do rozpoczynania rozmowy z panną Williams.
- No? Co jest tak ważnego, aby odrywać mnie od rozmowy ze znajomym? - położyła dłonie na biodrach, wciąż przatrząc na Krukona. Lepiej, aby się streszczał, ponieważ czas należący do Rosalie jest bardzo cenny.
Trochę niekulturalnie wyglądało, że zostawiła chłopaka ze swojego domu, bo jakiś inny chłoptać z Ravenclaw'u chciał z nią porozmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eran Joyce
Uczeń VII Roku
avatar

Data dołączenia : 17/06/2010
Liczba postów : 25
Punkty : 32
Wiek : 25
Skąd : Walia

PisanieTemat: Re: Sala wejściowa   Pon Cze 21, 2010 5:53 pm

- Kto jak kto, ale wydaje mi się, że nie należysz do osób, które przesadnie przejmuje się regulaminem szkolnym. - Odarł, cały czas mając wzrok utkwiony w twarz Rose. Zdawało się, iż gęstniejąca ciemność nie jest tak interesująca co dziewczyna. Ot, zwykła kolej rzeczy. Chciał jeszcze coś wyrzec, już otworzył usta, ale nagle wyłonił się szesnastolatek. Chwilowo zaciekawienie osobą panienki Williams wywietrzało, bo nowo przybyły chłopak wydawał się być bardzo... zabawny. Toteż na wąskich ustach Eran'a zaigrał uśmiech, przyjmując bardziej swobodną pozę. Z uwagą obserwował jak wyraz twarzy Ślizgonki momentalnie się zmienia. Jej ton i słowa utwierdziły go jeszcze bardziej w przekonaniu, iż nie pała do niego ognistą miłością.
- Nie przejmujcie się moją obecnością. - W jego głosie wyraźnie pobrzmiewało rozweselenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Sala wejściowa   Wto Cze 22, 2010 1:34 pm

Chris automatycznie stanął jedną nogą prostopadle do drugiej, ręce miał w połączonej kieszeni od bluzy i uśmiechnął się.
-No... ja znam Twoje imię, Ty mojego nie... - zaczął ze stoickim spokojem. - Chociaż, nie raczej nie znasz - myślał głośno. - Chris jestem - powiedział i schylił głowę na chwilę. Pomyślał, że teraz powinien przejść do rzeczy. Wiedział, że to nie będzie łatwe, ale zawołał ją już, nie było odwrotu. Będzie walił prosto z mostu, a co. Przysunął się do Niej nieznacznie, żeby było go lepiej słychać i żeby mógł widzieć jej oczy... Wyjął ręce z kieszeni i zwiesił je. W sumie nie miał pojęcia, co z nimi zrobić, gdyby znał Rose lepiej, złapałby ją za rękę, czy coś, ale tak nie było i nie chciał ryzykować czegoś takiego drugi raz tego samego dnia.
-Chciałem zapytać, czy pójdziesz ze mną na bal? - zapytał prawie szeptem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Williams
Administrator
Uczennica VI Roku
avatar

Data dołączenia : 05/06/2010
Liczba postów : 80
Punkty : 127
Wiek : 24
Skąd : Swindon, Anglia

PisanieTemat: Re: Sala wejściowa   Wto Cze 22, 2010 7:12 pm

W pierwszej chwili ją przytkało. Ten koleś właśnie zaproponował jej pójście na bal w jego towarzystwie. Liczą się chęci, nieprawdaż? Jednak czasami i one nie pomagają. Tak też było tym razem.
Parsknęła melodyjnym śmiechem, całkowicie niewymuszonym. Chociaż brała też po uwagę opcję płaczu. W genach miała zapisany taki charakter. Trudno jest się wyzbyć niektórych negatywnych cech charakteru. Rose nie uważała, że jej chamskość, wredność, egoizm i bezwzględność mogą kogoś na prawdę zranić dotkliwiej niż sztylet wbity w pierś. Wreszcie dała radę opanować ten dziwny atak dobrego, sarkastycznego humoru.
- Nie ta liga Krukonie. Jesteś jeszcze o parę szczebli za nisko, aby iść ze mną na bal. Czystokrwiste Ślizgonki nie są takie łatwe, jak Ci się mogło wydawać. Zwiększ swój budżet, zmień dom, zmień styl ubierania i przestań zgrywać twardziela, poprzez jaranie szlugów w mojej obecności, a może kiedyś zostaniesz zaszczycony najwyżej dotknięciem mojej dłoni i talii podczas tańca. - obecnie nawet tańca by mu odmówiła. Tańczy i zadaje się tylko z osobami na poziomie, do którego jeszcze nie do dorósł Chris. Egocentryczka, która traktuje większość ludzi przedmiotowo. Ten Krukon nawet do niczego by się nie przydał. Nie jest wart być nawet jej przedmiotem. Takie wielkie mniemanie miała o sobie Rosalie Williams, w towarzystwie osób spoza Slytherin'u. - A teraz spadaj. - uśmiechnęła się uroczo i powróciła na schody, na których po chwili siedziała w dawnym miejscu, tuż obok Eran'a. Gładziła delikatnie starą okładkę księgi z Zakazanego Działu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christohper Tortoise
Uczeń VI Roku
avatar

Data dołączenia : 11/06/2010
Liczba postów : 116
Punkty : 125
Wiek : 24
Skąd : Irlandia

PisanieTemat: Re: Sala wejściowa   Czw Cze 24, 2010 8:39 am

Chris nie zareagował tak, jak Rose się spodziewała. Właściwie to przeciwnie.
-Wiesz co? Znałem odpowiedź. - zaczął trochę udając oburzenie. - Chciałem sprawdzić, czy jesteś taka, jak uważałem. Dobra, żegnaj, Pani Ważna - dokończył, bez śladu kpiny w głosie. Mówił szczerze. Odwrócił się na pięcie i odszedł, nie śpiesząc się. Nie uciekał od przegranej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala wejściowa   

Powrót do góry Go down
 
Sala wejściowa
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sala balowa [ŚLUB]
» Sala Balowa
» Sala taneczna
» Wielka Sala
» Wejście główne

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
WitchcraftRPG :: Hol Główny-
Skocz do: